`

Afera wokół VIA POMERANIA. Raport o drodze ekspresowej "służy Rosjanom"

3 min. czytania
27.11.2025 13:57
Obserwuj nas na Google

Wokół planowanej strategicznej drogi ekspresowej VIA POMERANIA, kluczowej dla bezpieczeństwa Polski, wybuchł ostry spór. Raport Parlamentarnego Zespołu ds. budowy tej trasy, który trafia już do samorządowców, budzi "najwyższe zdziwienie" i stanowczą krytykę Ministerstwa Obrony Narodowej. Doradca MON Maciej Samsonowicz oświadczył, że proponowane przebiegi są "całkowicie oderwane od realnych potrzeb obronnych", a poseł Marek Biernacki nazwał dokument "szkodliwym" i sugerującym, że "służy Rosjanom", ponieważ opóźnia mobilność wojsk NATO.

Via Pomerania
fot. Sejmowa komisja ds. VIA POMERANII

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kontrowersje wywołał raport sejmowego zespołu dotyczący VIA POMERANIA.
  • Dlaczego MON krytykuje proponowane przebiegi trasy VIA POMERANIA.
  • Co zakłada projekt budowy drogi ekspresowej VIA POMERANIA.
  • Które aspekty społeczne uwzględnia raport dotyczący VIA POMERANIA.

Zamieszanie wokół budowy drogi ekspresowej VIA POMERANIA

W wyniku wielomiesięcznych prac Parlamentarnego Zespołu ds. budowy drogi ekspresowej VIA POMERANIA powstał raport – "Docelowy układ sieci dróg krajowych w korytarzu VIA POMERANIA”. Budzi on najwyższe zdziwienie w MON, bo ma się nijak do planów dotyczących bezpieczeństwa kraju.

"Proponowane przebiegi (dróg - red.) są całkowicie oderwane od realnych potrzeb obronnych” – komentuje w mediach społecznościowych Maciej Samsonowicz doradca ministra obrony narodowej. - Ten dokument służy Rosjanom, opóźnia tylko budowę tej drogi – mówi członek komisji do spraw służb specjalnych Marek Biernacki. Co ciekawe, pracę autora dokumentu – eksperta sejmowego zespołu, miała początkowo sfinansować jedna z Bydgoskich fundacji.

Raport sejmowego zespołu trafia już do lokalnych samorządowców.

W połowie listopada wiceprzewodniczący Parlamentarnego Zespołu Włodzimierz Giziński przekazał raport burmistrzowi Tucholi. Jak napisano na Facebooku Gminy Tucholi: „Rozbudowa sieci dróg krajowych, jeśli byłaby prowadzona według koncepcji przedstawionej w raporcie, byłaby bardzo korzystna dla rozwoju miasta, gminy i całego powiatu tucholskiego”.

Odniósł się do niego - również na Facebooku - doradca ministra obrony narodowej Maciej Samsonowicz. Jest on współautorem Raportu MON przygotowanego w ramach ogłoszonego 5 września programu Pakt dla Bezpieczeństwa Polski – Pomorze Środkowe. W ramach tego dokumentu, uzgodnionego ze Sztabem Generalnym WP, przedstawiono optymalne dla wojska korytarze przebiegu nowych dróg i VIA POMERANII.

Redakcja poleca

"Autor tego raportu (sejmowego – red.) nie posiada dostępu do informacji niejawnych, a więc nie miał możliwości uwzględnienia kluczowych uwarunkowań wojskowych ani głównego celu powstania tej trasy, jakim jest mobilność wojsk. W efekcie proponowane w opracowaniu przebiegi są całkowicie oderwane od realnych potrzeb obronnych państwa, co sprawia, że całość nie może być traktowana poważnie ani jako dokument merytoryczny, ani podstawa do jakichkolwiek decyzji” – napisał Samsonowicz.

Poseł wyszedł przed szereg

Przewodniczący sejmowego zespołu Stanisław Lamczyk bagatelizuje rolę powstałego dokumentu. Zapewnia, że komisja infrastruktury będzie i tak opracowywała swoją koncepcję przebiegu dróg Pomorza Środkowego. Na pytanie, dlaczego wiceprzewodniczący Włodzimierz Giziński prezentuje raport samorządowcom, poseł Lamczyk sugeruje, że "kolega wychodzi trochę przed szereg”.

Poseł Giziński tłumaczy, że: "raport zaczął powstawać, zanim upubliczniono informacje, że droga ekspresowa ma mieć znaczenie obronne. On jest materiałem roboczym, na którym mamy pracować w przyszłości”.

Parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej dodaje: "Nadal uważamy, że aspekt społeczny (budowy trasy – przyp. autora) jest ważny, czy będzie wojna, czy jej nie będzie. Ta trasa powinna spełniać wymogi trasy wykorzystywanej na potrzeby sił zbrojnych. Ma służyć wszystkim nam”. Wiceprzewodniczący zespołu Włodzimierz Giziński przyznaje, że początkowo za pracę autora raportu miała zapłacić jedna z bydgoskich fundacji, ale ostatecznie od tego odstąpiono. Autor dokumentu jest też pracownikiem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ale pracę nad sejmowym dokumentem wykonywał prywatnie.

Wojsko z Ustki do Bydgoszczy zamiast 10 godzin, będzie jechać 20

Sejmowy dokument ostro krytykuje poseł sejmowej specjalnej komisji Marek Biernacki. "Już od 2 lat staramy się o budowę VIA POMERANII. Nazywamy tę drogę - drogą pokoju, dlatego, że przez port w Ustce i VIA POMERANIĘ będzie można bardzo szybko przetransportować wojska naszych partnerów.

Redakcja poleca

- Problemem i piętą achillesową naszego wojska już niedługo nie będzie uzbrojenie, lecz logistyka. Powołano ten zespół (posła Lamczyka – przyp. red.) bez konsultacji z nami, powołano jakichś ekspertów, którzy nie mają dopuszczeń do informacji niejawnych, nie znają planów MON, tras ewakuacji wojska. Ta praca miała służyć taniej publice a służy tylko Rosjanom, opóźnia tylko budowę tej drogi i wywołuje niepotrzebny ferment. Jest to pomysł nieracjonalny i szkodliwy” – mówi Radiu ZET Marek Biernacki.

Czym jest VIA POMERANIA?

Projekt VIA POMERANIA zakłada tworzenie trasy łączącej Ustkę i Słupsk z Bydgoszczą, a dalej z Inowrocławiem, Koninem i Kaliszem. Inwestycja została oficjalnie uznana przez Ministerstwo Obrony Narodowej za kluczową dla bezpieczeństwa RP. 

Sama koncepcja stworzenia strategicznej drogi pojawiła się jeszcze w 2025 roku podczas prac nad "Paktem dla bezpieczeństwa Polski - Pomorze Środkowe". Zdaniem ekspertów trasa, która umożliwiałaby przerzut wojsk NATO jest niezbędna. Z pierwszych kalkulacji wynika, że inwestycja ma pochłonąć około 12 miliardów złotych, a czas jej realizacji do 7 do 10 lat.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET