Akcja ratunkowa polskich alpinistów na Mont Blanc. Jednego z nich trafił piorun
Dwaj polscy alpiniści zostali uratowani w nocy z wtorku na środę na masywie Mont Blanc przez ratowników z alpejskiego pogotowia górskiego oraz włoskiej Gwardii Finansowej - podała agencja Ansa. We wtorek jeden z nich został trafiony piorunem, w związku z czym obaj nie mogli kontynuować wspinaczki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wydarzenie miało miejsce w rejonie Dente del Gigante.
- Dlaczego polscy alpiniści podnieśli alarm na Mont Blanc.
- Co uniemożliwiło natychmiastową akcję ratunkową śmigłowcem.
- Jak zakończyła się ewakuacja polskich alpinistów z Mont Blanc.
Polscy alpiniści ewakuowani z Mont Blanc
Do dramtycznego zdarzenia doszło w rejonie szczytu Dente del Gigante (Ząb Giganta) - jednego z najbardziej charakterystycznych na masywie Mont Blanc na granicy włosko-francuskiej, znajdującego się na wysokości ok. 4 tys. m n.p.m.
Jak poinformowała agencja Ansa, Polacy, którzy się tam znajdowali, podnieśli alarm we wtorek ok. godz. 18. Jeden z nich został trafiony piorunem w ramię, w związku z czym nie mogli kontynuować wspinaczki.
Z powodu złych warunków pogodowych śmigłowiec ratunkowy nie mógł od razu po nich polecieć. We wtorek wieczorem piesza ekipa ratowników dotarła do polskich alpinistów, którym udało się zejść na niższą wysokość.
Stamtąd rozpoczęła się faza zejścia w kierunku schroniska Torino, gdzie dotarli ok. północy. Ze schroniska dzięki nadzwyczajnemu uruchomieniu kolejki linowej alpiniści zostali przewiezieni do Courmayeur, a następnie przetransportowani do szpitala w Aoście na badania.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET