Akcja służb na lotnisku Kraków-Balice. Samoloty zostały uziemione
W poniedziałek rano doszło do zamknięcia pasa startowego na lotnisku Kraków-Balice. Na miejscu działały służby mundurowe, w tym policja i straż pożarna. Jak wyjaśniali przedstawiciele lotniska, powodem były problemy techniczne. Około godziny 9:35 akcja została zakończona, a port lotniczy wrócił do normalnego funkcjonowania.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były przyczyny zamknięcia drogi startowej na lotnisku Balice.
- Dlaczego obecne były uzbrojone służby na lotnisku w Krakowie.
- Która instytucja potwierdziła zakończenie działań na lotnisku.
- O której godzinie zakończono działania służb na lotnisku Balice.
Co się stało na lotnisku Kraków-Balice?
W poniedziałek rano zamknięta została droga startowa na lotnisku Kraków-Balice. Jak informowała rzeczniczka portu Monika Chylaszek, przyczyną były "problemy techniczne". Dodała jednak, że nie mogła podać żadnych dodatkowych szczegółów.
Policja i straż pożarna na lotnisku Kraków-Balice
Świadkowie przekazywali, że na terenie portu obecni byli uzbrojeni policjanci oraz straż pożarna. Obecność służb potwierdził w rozmowie z tvn24.pl rzecznik Karpackiego Oddziału Straży Granicznej, mjr Jacek Michałowski. – Na lotnisku prowadzone były działania służb ze względów bezpieczeństwa – zaznaczył, nie ujawniając szczegółów operacji.
W pierwszych minutach po zamknięciu pasa startowego nie było wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia. Lotnisko nie przekazywało komunikatów, a służby nie zdradzały, czego dotyczyły prowadzone czynności.
Lotnisko Kraków-Balice wróciło do normalnej pracy
Około godziny 9:35 akcja służb na lotnisku została zakończona. Wstrzymanie lotów było spowodowane przez sytuację, która wymagała weryfikacji i sprawdzenia przez straż graniczną. Nie stwierdzono jednak niczego niepokojącego. Lotnisko wróciło do normalnego funkcjonowania – poinformowała w rozmowie z Radiem ZET rzeczniczka portu Monika Chylaszek.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET