Akt dywersji na polskiej kolei. Jest komunikat służb specjalnych. "Wszystko na to wskazuje"

2 min. czytania
18.11.2025 13:12
Obserwuj nas na Google

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński ocenił, że ostatnie zdarzenia na trasie Warszawa – Dorohusk mogą mieć charakter zamachu terrorystycznego inspirowanego przez rosyjskie służby. Podkreślił, że działania te mają na celu zastraszenie społeczeństwa i wywołanie chaosu informacyjnego.

fot. PAP/Przemysław Piątkowski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie incydenty wydarzyły się na trasie Warszawa - Dorohusk.
  • Co sugerują ustalenia dotyczące zaangażowania rosyjskich służb.
  • Dlaczego prokuratura uznaje te działania za terrorystyczne.
  • Jak NATO reaguje na zdarzenia na polskiej infrastrukturze kolejowej.

Dwa akty dywersji na linii Warszawa - Dorohusk. Uszkodzone tory w Mikach i Gołębiu

Do incydentów doszło w dniach 15-17 listopada na trasie Warszawa - Dorohusk. W miejscowości Mika w powiecie garwolińskim eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy. W niedzielę niedaleko stacji Gołąb w powiecie puławskim pociąg z 475 pasażerami musiał gwałtownie hamować z powodu uszkodzonej linii.

We wtorek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie rządowego komitetu ds. bezpieczeństwa z udziałem dowódców wojskowych, szefów służb oraz przedstawiciela prezydenta.

Redakcja poleca

Jacek Dobrzyński o możliwych autorach dywersji. "Rosyjskie służby chcą nas wystraszyć"

W rozmowie z mediami Jacek Dobrzyński wskazywał, że dostępne ustalenia sugerują zaangażowanie rosyjskich służb specjalnych. - Zleceniodawcy, a wszystko na to wskazuje, że są to rosyjskie służby specjalne, bardzo chcieliby wiedzieć, w którą stronę to postępowanie zmierza - mówił rzecznik.

Dodał, że w przestrzeni medialnej pojawia się wiele niesprawdzonych informacji. - Informacje, które pochodzą z niewiadomych źródeł i są powielane, mogą być typową ruską dezinformacją. Rosyjskie służby chcą spowodować rozchwianie naszego społeczeństwa, chcą nas wystraszyć - podkreślił. Zaznaczył również, że policjanci i funkcjonariusze ABW prowadzą intensywne działania, by ustalić pełen przebieg zdarzeń.

- Wszystko wskazuje na to, że ten, można powiedzieć, wręcz zamach terrorystyczny, był inicjowany przez służby specjalne wschodu - dodał. Według rzecznika rosyjskie struktury mogą próbować wykorzystać sytuację do szerzenia dezinformacji, także poprzez sugerowanie wątków ukraińskich.

Śledztwo prokuratury: działania o charakterze terrorystycznym

Prokuratura Krajowa poinformowała o wszczęciu śledztwa dotyczącego dwóch aktów dywersji wymierzonych w infrastrukturę kolejową i dokonanych na rzecz obcego wywiadu. Sprawę prowadzi zespół prokuratorów z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, wraz z funkcjonariuszami ABW i CBŚP.

Redakcja poleca

Postępowanie obejmuje uszkodzenie infrastruktury linii kolejowej nr 7:

  • zniszczenie torów przy użyciu materiałów wybuchowych w okolicach miejscowości Mika,
  • uszkodzenia torów w pobliżu miejscowości Gołąb.

Prokuratura wskazuje, że działania te sprowadziły bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach.

Reakcja NATO. Mark Rutte w kontakcie z polskimi władzami

Sekretarz generalny NATO Mark Rutte poinformował, że jest w bieżącym kontakcie z polskimi władzami w sprawie eksplozji na torach. Dodał, że Kwatera Główna NATO oczekuje na wyniki prowadzonego śledztwa.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET