Akty dywersji na kolei. Jest decyzja sądu ws. ENA

2 min. czytania
04.12.2025 11:30
Obserwuj nas na Google

Sąd zdecydował o wydaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania za Jewhenijem Iwanowem - poinformował Sąd Okręgowy w Warszawie. W czwartek ma zapaść decyzja o wydaniu ENA za Ołeksandrem Kononowem. Obaj podejrzani o akty dywersji na polskiej kolei zbiegli na Białoruś.

Okolice stacji kolejowej PKP Mika, gdzie w nocy z 15 na 16 listopada doszlo do uszkodzenia torów w wyniku aktu dywersji
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjęto wobec podejrzanych o dywersję na kolei.
  • Dlaczego wydano Europejski Nakaz Aresztowania za podejrzanymi.
  • Co zarzuca się Jewhenijowi Iwanowowi i Ołeksandrowi Kononowowi.
  • Kto jeszcze został zatrzymany w sprawie aktów dywersji na kolei.

Podejrzani o akty dywersji na kolei. Sąd zdecydował ws. ENA

Jak przekazał warszawski sąd, decyzja o wydaniu ENA za Jewhenijem Iwanowem zapadła w środę. Decyzja w sprawie drugiego z podejrzanych ma zostać podjęta w czwartek.

Tydzień temu sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zastosował tymczasowe aresztowanie wobec mężczyzn. Z kolei w piątek Komenda Stołeczna Policji opublikowała za nimi listy gończe. Zgodnie z procedurą karną pozwoliło to na ich ściganie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania i czerwonej noty Interpolu.

Poszukiwany 41-letni Jewhenij Iwanow urodził się w Estonii, a 39-letni Ołeksandr Kononow w Ukrainie. Mężczyźni podejrzani są o uszkodzenia torów przy użyciu ładunku wybuchowego w okolicach miejscowości Mika w województwie mazowieckim, a także o drugi incydent, w okolicach Puław w miejscowości Gołąb, również na linii kolejowej nr 7 łączącej Warszawę z Dorohuskiem. Tam uszkodzona została część sieci trakcyjnej i zamontowane zostały elementy metalowe na torze, które również mogły spowodować wykolejenie pociągu.

Zachowania te sprowadziły bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym w postaci wykolejenia pociągów, stanowiące zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz mienia w wielkich rozmiarach.

Redakcja poleca

Inni zamieszani w akty dywersji na kolei

W ubiegły poniedziałek zarzut w tej sprawie usłyszał Wołodymyr B. Prokuratura zarzuca mu pomocnictwo w sprawie aktów dywersji z 15 i 16 listopada na infrastrukturę kolejową. Według ustaleń śledztwa, obywatel Ukrainy Wołodymyr B. ułatwił bezpośrednim sprawcom popełnienie przestępstwa, pomagając im w rozpoznaniu terenu i przygotowaniu dalszych działań dotyczących aktów dywersji na torach kolejowych w miejscowościach Mika i Gołąb.

Z materiału dowodowego wynika, że Wołodymyr B. we wrześniu tego roku miał zawieźć Jewhenija Iwanowa w rejon planowanych działań dywersyjnych (linia kolejowa nr 7 w okolicach miejscowości Mika i Gołąb), umożliwiając mu rozpoznanie terenu oraz wybór miejsca podłożenia materiałów wybuchowych, a także umieszczenia urządzenia rejestrującego obraz i instalacji metalowego elementu na szynach. Po przedstawieniu zarzutów prokurator przesłuchał Wołodymyra B. w charakterze podejrzanego.

Prokuratura nie informuje o szczegółach. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec mężczyzny trzymiesięczny areszt. Wcześniej w tym śledztwie zatrzymano jeszcze cztery osoby. Trzy zostały zwolnione, a jedna usłyszała zarzut ukrywania dokumentów. Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowy areszt dla niej, ale sąd go nie uwzględnił.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET