Alarm na targach obronnych w Kielcach. Nieznana ciecz rozlana w hali ze stoiskami izraelskich firm
Na terenie jednej z hal Targów Kielce podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego rozlano w środę nieznaną ciecz. Prawdopodobnie to kwas masłowy. Na miejscu pracują służby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wiadomo o zdarzeniu nieoficjalnie.
- Jakie służby pracują na miejscu.
- W której części hali doszło do incydentu.
Incydent na MSPO. W jednej z hal rozlano nieznaną ciecz
Do incydentu doszło w części hali, w której znajdują się stoiska firm z Izraela. Służby wygrodziły taśmami fragment obiektu i zabezpieczają miejsce zdarzenia. W hali wyczuwalny jest intensywny, nieprzyjemny zapach. Na miejscu pracują straż pożarna, policja i Żandarmeria Wojskowa.
Hala jest wietrzona. Strażacy pobierają próbki rozlanej substancji do badań. Według wstępnych informacji ciecz została rozlana prawdopodobnie na wykładzinę.
Służby na razie nie przekazują szczegółowych informacji dotyczących okoliczności zdarzenia ani rodzaju substancji. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że poszukiwany jest sprawca lub sprawcy incydentu.
Policja poszukuje sprawców
- Policjanci pełniący służbę na terenie jednej z hal kieleckiego ośrodka wystawienniczego wyczuli intensywny i nieprzyjemny zapach. Sprawdzając jego źródło na wykładzinie znaleźli dwa miejsca, w których najprawdopodobniej została rozlana płynna substancja. Na miejsce wezwano straż pożarną. Przeprowadzone przez strażaków badanie wykazało, że była to ciekła substancja zawierająca kwas masłowy - powiedziała PAP podkom. Małgorzata Perkowska–Kiepas z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Dodała, że z informacji przekazanej przez strażaków wynika, że nie stwarza ona zagrożenia dla życia i zdrowia dla osób przebywających w obiekcie.
- Policjanci na miejscu wykonali niezbędne czynności. Obecnie ustalamy dokładne okoliczności zdarzenia oraz personalia osób które mogą mieć z nim związek. Targi Kielce szacują wielkość powstałych strat na skutek tergo zdarzenia – podkreśliła Perkowska-Kiepas. Policjantka dodała, że na razie nikogo nie zatrzymano w tej sprawie.
akcja służb na miejscu
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET