Alerty RCB i syreny alarmowe, a schronów za mało. „To jest proces wieloletni"

2 min. czytania
29.09.2026 10:53
Obserwuj nas na Google

Coraz częściej rozbrzmiewają syreny alarmowe, mieszkańcy – zwłaszcza w woj. lubelskim – dostają alerty RCB ostrzegające przed atakiem z powietrza. Tymczasem w Polsce – na dziś – jest około dwóch tysięcy schronów, w których może się ukryć ok. 300 tysięcy osób.

Alert
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News, Dawid Wolski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Z jakiego powodu coraz częściej wysyłane są alerty RCB.
  • Ile jest schronów w Polsce. 
  • Które miasta w Polsce przygotowują się do budowy schronów.

Alerty RCB i syreny alarmowe. A co ze schronami? 

W poniedziałek o godz. 20. odbyło się spotkanie sztabu kryzysowego zwołanego przez wojewodę lubelskiego. Jego celem było podsumowanie działań związanych z poniedziałkowym zagrożeniem rosyjskimi atakami na zachodzie Ukrainy przy polskiej granicy. Mieszkańcy dostali alerty RCB, rozległ się również dźwięk syren alarmowych. Gdy ustalono, że zagrożenia nie ma, alert RCB odwołano.

Ostatnio dzieje się to jednak coraz częściej, biorąc pod uwagę nasilające się działania ze strony Rosji. Alert RCB obecnie przychodzi w formie SMS-ów. Do końca roku ma być gotowa aplikacja alarmowa. W momencie ogłoszenia alertu uruchomi wibrację i latarkę w telefonie. Gdy juz otrzymamy ostrzeżenie, warto wiedzieć, co robić dalej i gdzie się schronić. Niestety w wielu polskich miastach nie ma specjalnych obiektów. – Jeżeli chodzi stricte o schrony lub miejsca ukrycia, Przemyśl – jak pewnie większość miast w Polsce – nie posiada takich miejsc – zwrócił uwagę Paweł Gałęza, naczelnik Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania w Przemyślu, cytowany przez TVN24.

Wiceszefowa MSWiA: „To jest proces wieloletni"

Głos w sprawie zabrała również wiceministra spraw wewnętrznych i administracji Magdalena Roguska. – Obiekty o wyższych parametrach musimy zrealizować, tutaj ustawa jasno wskazuje, że chcemy ich mieć dla 20 procent populacji. To jest proces wieloletni – przyznała. Co istotne, na stronie gdziesieukryc.pl znajdziemy przede wszystkim miejsca doraźnego schronienia. To obiekty budowlane służąc do tymczasowego ukrycia ludzi w sytuacjach kryzysowych, ale nie zapewnia takiego bezpieczeństwa, co schron. 

Redakcja poleca

Niektóre miasta podjęły już działania w tym kierunku. – Prezydent podpisał porozumienie z Politechniką Warszawską, która ma w planach na swoim terenie pobudowanie takiego schronu. Mamy też nasze inwestycje miejskie, które rozpatrujemy – powiedział Jarosław Misztal, dyrektor Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa, cytowany przez TVN24.

Wrocław również ogłosił nową inwestycję. Ma tam powstać miejski budynek ze schronem podziemnym i z archiwum dokumentów urzędowych. Pod ziemią zaplanowano m.in. toalety, magazyny, izbę chorych, wytwórnię prądu i miejsca dla 500 osób. Wyznaczony termin na zrealizowanie całego zamówienia to 28 miesięcy od dnia podpisania umowy. Jak podaje TVN24, w Polsce – na dziś – jest około dwóch tysięcy schronów, w których może się ukryć blisko 300 tysięcy osób. 

Źródło: Radio ZET/TVN24

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET