Areszt dla 42-latka po strzelaninie w Łodzi. Tak tłumaczył swoje zachowanie
Sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla mężczyzny, który w środę 1 kwietnia strzelał do swojego byłego kierownika w fabryce w Łodzi. Wcześniej prokuratura postawiła 42-latkowi zarzuty, m.in. usiłowania zabójstwa. Podejrzany złożył wyjaśnienia w sprawie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono 42-latkowi po strzelaninie w Łodzi.
- Dlaczego prokuratura uznała tłumaczenia podejrzanego za niewiarygodne.
- Jakie przedmioty znaleziono przy podejrzanym podczas przeszukania.
42-latek z zarzutami ze strzelaninę w fabryce w Łodzi
O areszcie dla podejrzanego poinformowała Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Mężczyzna wtargnął w środę 1 kwietnia na teren fabryki Gillette w Łodzi i oddał strzały z broni palnej do swojego byłego kierownika. Po obławie 42-latek został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Dotyczą one usiłowania zabójstwa, grożenia z użyciem broni zakwalifikowanej wstępnie jako czarnoprochowa oraz posiadania środka odurzającego w postaci marihuany.
Podczas przesłuchania mężczyzna nie przyznał się do popełnienia przestępstw związanych z usiłowaniem pozbawienia życia oraz grożeniem, a swoje zachowanie tłumaczył złymi relacjami z przełożonym. - Podejrzany wyjaśnił, że rozważał popełnienie samobójstwa na terenie zakładu z uwagi na śmierć swojego psa. Prokuratura uznała te wyjaśnienia za niewiarygodne, między innymi z uwagi na całokształt zachowania podejrzanego, który po oddaniu strzałów dodatkowo gonił pokrzywdzonego; wskazywało to na zaplanowany i zorganizowany charakter przedsięwzięcia - mówi Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi. W trakcie przeszukania podejrzanego dodatkowo wykryto takie przedmioty, jak scyzoryki, noże czy złączki finka mogące posłużyć do skrępowana potencjalnej ofiary.
Sąd zadecydował o areszcie dla mężczyzny
Po przesłuchaniu prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania. - We wniosku wskazano na możliwość ucieczki, związaną między innymi z obawą wymierzenia surowej kary pozbawienia wolności, jak również na możliwość popełnienia przez 42-latka nowego ciężkiego przestępstwa z użyciem przemocy - dodaje Paweł Jasiak. Sąd przychylił się wniosku i zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla podejrzanego. Mężczyźnie grozi nawet dożywocie.
Źródło: Radio ZET/ Prokuratura Okręgowa w Łodzi
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET