Atak na 13-latkę w Rabce-Zdroju, napastnik wyszedł z aresztu. Szokujące ustalenia

2 min. czytania
18.02.2025 19:36
Obserwuj nas na Google

Błąd prokuratury mógł przyczynić się do zwolnienia z aresztu mężczyzny podejrzanego o próbę zgwałcenia 13-latki w Rabce-Zdroju. Napastnik wyszedł z aresztu po tym, jak wpłacono za niego kaucję 50 tys. zł, wyznaczoną przez sąd.

Podejrzany o atak na 13-latkę w Rabce-Zdroju
fot. Małopolska policja
  • W środę mężczyzna napadł na 13-latkę, która szła do szkoły w Rabce-Zdroju
  • Zatrzymany przez policję napastnik wyszedł na wolność po tym, jak ktoś wpłacił za niego kaucję w wysokości 50 tys. zł
  • Prokurator, który prowadzi śledztwo w tej sprawie, mógł zgłosić sprzeciw wobec kaucji, jednak tego nie zrobił, w wyniku czego napastnik wyszedł na wolność

Atak na 13-latkę w Rabce-Zdroju. Napastnik wyszedł na wolność

W środę mężczyzna zaatakował 13-letnią dziewczynkę w Rabce-Zdroju. Napastnik, któremu zarzucono próbę gwałtu, został zatrzymany przez policję, jednak już kilka dni później wyszedł na wolność. Wbrew prokuraturze sąd zgodził się na zwolnienie podejrzanego z aresztu za poręczeniem majątkowym w wysokości 50 tys. zł.

Błąd prokuratury

Prokurator, który prowadzi śledztwo w tej sprawie i wnioskował o trzy miesiące aresztu dla podejrzanego, mógł od razu na posiedzeniu aresztowym w Sądzie Rejonowym w Nowym Targu zgłosić sprzeciw do postanowienia o wyznaczeniu kaucji. Wtedy podejrzany nie zostałby zwolniony z aresztu do czasu, aż sąd wyższej instancji rozpatrzy zażalenie prokuratury. To zażalenie zostało złożone dopiero wczoraj - cztery dni po tym, jak ktoś wpłacił 50 tys. zł poręczenia, a mężczyzna, który napadł, pobił i według śledczych chciał zgwałcić dziewczynkę, wyszedł na wolność.

Redakcja poleca

Podejrzany w tej sprawie to 20-letni mieszkaniec Rabki-Zdroju. Po wyjściu z aresztu mężczyzna ma obowiązek dwa razy w tygodniu stawiać się na miejscowym komisariacie policji, ma również zakaz kontaktowania się z ofiarą i dwoma świadkami zdarzenia.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET