Atak na ukraińskich nastolatków. Trzaskowski apeluje do polityków prawicy
Po brutalnym pobiciu ukraińskich nastolatków na Moście Świętokrzyskim w Warszawie głos w sprawie zabrał Rafał Trzaskowski. Zwrócił się do polityków, zwłaszcza prawicowych. – Wasze słowa mają konsekwencje – powiedział.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie było stanowisko Rafała Trzaskowskiego po ataku na ukraińskich nastolatków.
- Dlaczego Trzaskowski apelował do polityków, zwłaszcza z prawicy.
- Co dokładnie wydarzyło się podczas ataku na ukraińskich nastolatków w Warszawie.
Trzaskowski zabrał głos po ataku na nastolatków z Ukrainy
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zabrał głos w sprawie brutalnego pobicia ukraińskich nastolatków na Moście Świętokrzyskim. – Jestem niesłychanie zasmucony tym, co się stało. Wielokrotnie mówimy o tym, że Warszawa jest miastem tolerancyjnym, że jest miastem bezpiecznym – oznajmił Trzaskowski, cytowany przez TVN24. W jego ocenie była to tragiczna sytuacja i wszystko wskazuje na przestępstwo na tle narodowościowym, wręcz rasistowskim. Polityk stanowczo potępił takie postępowanie. Wyraził również nadzieję na to, że policja szybko ujmie sprawców pobicia.
Trzaskowski rozmawiał w środę z matką jednego z pobitych chłopców. Okazuje się, że to uczeń warszawskiej szkoły. Chłopcu zostanie zapewniona pomoc psychologiczna. W pewnym momencie prezydent Warszawy zwrócił się również z apelem do innych polityków. – Wasze słowa – zwracam się tutaj zwłaszcza do polityków i polityczek prawicy – mają właśnie czasami tego typu konsekwencje. Atakowanie werbalne naszych gości z Ukrainy może niestety być odbierane poprzez bandytów jako zachęta do tego typu zachowań i może się kończyć w taki sposób – przestrzegł.
Warszawa. Brutalne pobicie nastolatków z Ukrainy
Do szokującego ataku doszło 7 maja w Warszawie. Dziennikarze „Gazety Wyborczej" dotarli do najciężej poszkodowanego nastolatka, Artema. Chłopak wraz z czwórką przyjaciół spacerował po Moście Świętokrzyskim. Rozmawiali głównie po ukraińsku i po rosyjsku, bo tylko jedna dziewczyna w grupie była Polką. Jak opisuje „GW", w pewnym momencie z tyłu podjechało dwóch chłopaków na hulajnogach. Zaczęli ich zaczepiać, szturchać, szczególnie Artema. Agresorzy na chwilę odjechali, po czym wrócili – już w większej grupie, około dziesięcioosobowej.
Poszkodowany opowiedział „Wyborczej", że napastnicy najpierw próbowali ich prowokować, ale – gdy działania nie przyniosły efektu – ruszyli do ataku. Pobitych zostało jeszcze dwóch kolegów nastolatka. Agresorów przestraszył dopiero nadjeżdżający radiowóz. 16-latek ma pękniętą czaszkę i zmasakrowaną twarz. W niedzielę przeszedł operację.
Źródło: Radio ZET/TVN24/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET