Atak w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. 19-latkowi grozi nawet dożywocie
Nawet dożywocie grozi 19-letniemu Damianowi B., który w czwartek w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju zaatakował ordynatora, pielęgniarkę i dwie pacjentki – informuje reporter Radia ZET Szymon Kastelik. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zarzucono 19-letniemu napastnikowi po ataku w szpitalu.
- Dlaczego pracownicy szpitala czuli się zagrożeni jeszcze przed atakiem.
- Czy 19-latek miał wcześniej konflikt z prawem.
Atak w szpitalu w Jastrzębiu-Zdroju. 19-latek z zarzutami
19-letni Damian B. usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa czterech osób, nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Jak potwierdza prokurator rejonowy w Jastrzębiu-Zdroju Jacek Rzeszowski, 19-latek nie był wcześniej karany. – Na pewno nie był w przeszłości leczony na tym oddziale, nie był pacjentem. Okoliczności wskazują na to, że nie znał i prawdopodobnie nie widział nigdy wcześniej pokrzywdzonych – mówi prokurator w rozmowie z Radiem ZET. 19-latek w czwartek zaatakował ordynatora, pielęgniarkę i dwie pacjentki. Do dramatu doszło w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Jastrzębiu-Zdroju. Motyw wciąż nie jest znany. W piątek prokuratura złoży wniosek do sądu o tymczasowy areszt.
Wstępne badania potwierdziły, że 19-latek był pod wpływem narkotyków. Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju Robert Ostrowski poinformował, że napastnika obezwładnił i przytrzymał do przyjazdu służb lekarz, który został poszkodowany. – To mogło spotkać każdego z nas – mówił Radiu ZET ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej i Onkologicznej Artur Ploch.
Jak dowiedział się reporter Radia ZET Szymon Kastelik, już rok temu pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Jastrzębiu-Zdroju alarmowali dyrekcję, że nie czują się tam bezpiecznie. W liście wskazywali m.in., że szpital jest ogólnodostępny, a szczególnie nocą na izbie przyjęć dochodzi do niebezpiecznych sytuacji i personel czuje się zagrożony.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET