Autobus MPK Wrocław pojechał na wały. „Kierowca popełnił błąd”
Do nietypowej sytuacji doszło we Wrocławiu. Autobus MPK zboczył z trasy po tym, jak kierowca pomylił drogę. Pojazd dotarł w rejony wału przeciwpowodziowego na Psim Polu. Pasażerowie nie kryli zdziwienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego autobus MPK zboczył z trasy.
- Jak kierowca próbował naprawić swój błąd.
- Co powiedział rzecznik MPK o incydencie.
Autobus MPK we Wrocławiu zgubił trasę
Do sytuacji doszło w środę nad ranem. Jak relacjonowała „Gazeta Wrocławska”, autobus MPK zboczył z trasy i jechał drogą gruntową wzdłuż wału przeciwpowodziowego Widawy na Psim Polu. Świadkowie nie kryli zdziwienia, a sami pasażerowie również mieli być zdezorientowani. W pewnym momencie autobus ugrzązł w mokrej ziemi okolicy przepompowni MPWiK. Ostatecznie kierowcy udało się ruszyć i wrócić na trasę.
Wrocławskie MPK przyznaje, że zawinił kierowca. - Kierowca popełnił błąd, skręcił w złym miejscu, a potem próbował samodzielnie ten błąd naprawić, zamiast wezwać nadzór ruchu, który w takich sytuacjach przyjeżdża i bezpiecznie wycofuje autobus - powiedział „Gazecie Wrocławskiej” rzecznik MPK Daniel Misiek.
Kierowca był trzeźwy
- Osiemnastometrowym pojazdem trudno manewrować na wąskich uliczkach, zwłaszcza przy zaparkowanych autach, dlatego kierowca wypuścił pasażerów i próbował włączyć się z powrotem do ruchu. Po około 15 minutach mu się to udało - dodał przedstawiciel MPK. Nadzór ruchu został wysłany na miejsce po otrzymaniu informacji o zdarzeniu. Sprawdzono też trzeźwość kierowcy - nie był pod wpływem alkoholu.
Rzecznik MPK zdementował także pogłoski o tym, że kierowca miał zmienić trasę, by ominąć korki. - To nie miało żadnego związku z utrudnieniami drogowymi. Autobus był na kursie przeciwnym do tego, gdzie potencjalne utrudnienia mogłyby wystąpić. Była to po prostu ludzka pomyłka i kaskada kolejnych błędów. Kierowca źle obrał skręt, zaklinował się na wąskiej drodze i nie miał już możliwości ani zawrócić, ani wycofać, więc pojechał przed siebie aż do wałów - dodał Misiek.
Źródło: Radio ZET / „Gazeta Wrocławska”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET