Bałtyk „najbardziej pożądanym” przez turystów w długi weekend. Króluje jeden region
Zbliżający się długi weekend czerwcowy cieszy się dużym zainteresowaniem wśród turystów. Na Boże Ciało wyjedzie nawet ponad 40 proc. więcej Polaków niż w ubiegłym roku. Wśród kierunków w tym czasie króluje Bałtyk, a przede wszystkim Pomorze Zachodnie. - Morze niezmiennie jest jednym z najbardziej pożądanych wyborów urlopowych Polaków, zarówno latem, jak i poza ścisłym sezonem - mówi portalowi RadioZET.pl Krzysztof Dębski, Chief Marketing Officer w Triverna.pl.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Pomorze Zachodnie zyskuje popularność wśród Polaków.
- Jakie czynniki przyciągają turystów nad morze w czerwcu.
- Które mniej znane miejscowości nad Bałtykiem stają się popularne.
Pomorze Zachodnie hitem na „czerwcówkę”
Jeszcze do niedawna to majówka była ulubionym długim weekendem wśród Polaków. W ostatnim czasie dużą popularność zdobywa również urlop wypadający w okresie Bożego Ciała. Z danych portalu rezerwacyjnego Triverna.pl wynika, że liczba rezerwacji na „czerwcówkę” jest o 42,5 proc. wyższa niż rok temu.
W tym czasie największą popularnością wśród turystów cieszy się Morze Bałtyckie, a konkretnie Pomorze Zachodnie, które odpowiada już za 48,1 proc. wszystkich rezerwacji. Kolejne miejsca zajmują Małopolska (15,1 proc.), Dolny Śląsk (11,3 proc.), Pomorze (9,9 proc.) oraz Śląsk (6,2 proc.).
Szczególnie wyraźna jest różnica między Pomorzem Zachodnim a Pomorzem. Do niedawna to przecież kurorty w woj. pomorskim, takie jak Sopot czy Łeba, były najchętniej oblegane przez turystów. Okazuje się, że coraz nowocześniejsza baza noclegowa na Pomorzu Zachodnim skutecznie przyciąga turystów nawet z dalszych części kraju.
- Pomorze Zachodnie od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję jako jeden z najbardziej atrakcyjnych regionów wypoczynkowych w Polsce. Kluczową rolę odgrywa tu bardzo wysoka koncentracja nowoczesnych obiektów noclegowych w standardzie 3–5 gwiazdek. Prawdopodobnie jedna z największych w kraju. Region dynamicznie się rozwija, a na rynku regularnie pojawiają się nowe hotele i apartamentowce z rozbudowaną strefą wellness, SPA oraz infrastrukturą rekreacyjną, która pozwala komfortowo spędzać czas niezależnie od pogody - mówi portalowi RadioZET.pl Krzysztof Dębski z Triverna.pl.
Duża popularność małych miejscowości nad Bałtykiem
Wśród najpopularniejszych kierunków na Pomorzu Zachodnim na „czerwcówkę” nie ma zaskoczeń. W ścisłej czołówce niezmiennie znajdują się Międzyzdroje, Kołobrzeg oraz Świnoujście. Warto jednak zwrócić uwagę na mniej oczywisty trend. Polacy coraz częściej wybierają mniejsze miejscowości wypoczynkowe nad polskim morzem. Dźwirzyno zwiększyło liczbę rezerwacji aż szesnastokrotnie rok do roku, a Łazy koło Mielna ponad pięciokrotnie. Okazuje się, że wielkość miejscowości nie gra tak dużej, co sama bliskość do morza.
- Morze niezmiennie jest jednym z najbardziej pożądanych wyborów urlopowych Polaków, zarówno latem, jak i poza ścisłym sezonem. Co ważne, przed wakacyjnym szczytem, na przykład podczas długiego weekendu Bożego Ciała, ceny pobytów są zdecydowanie bardziej atrakcyjne niż w lipcu czy sierpniu. Dzięki temu turyści otrzymują dziś nad Bałtykiem bardzo dobry stosunek jakości usług hotelowych do ceny, co dodatkowo napędza popularność regionu - dodaje Krzysztof Dębski.
Niższe ceny są ważnym czynnikiem przyciągającym Polaków nad morze w czerwcówkę. Średni koszt pobytu nad morzem wynosi około 2000 zł, a cena za dobę sięga tam 550 - 650 zł. Dla porównania, czerwcowy pobyt w Mazurach to koszt średnio 2500 zł (ok. 800 zł za dobę).
Obcokrajowcy wybierają polskie morze
Pomorze Zachodnie jest faworytem nie tylko wśród polskich, ale również zagranicznych turystów. Jeszcze do niedawna Świnoujście czy Międzyzdroje odwiedzali prawie wyłączenie Niemcy. W ostatnich latach dołączyli do nich Czesi, którzy zakochali się w Bałtyku. - Skala wzrostów jest znacząca. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat liczba nocujących nad polskim morzem Niemców i Czechów wzrosła łącznie o niemal 16 proc.. Szczególnie dynamicznie rośnie rynek czeski, gdzie wzrost sięga już blisko 50 proc., podczas gdy liczba turystów z Niemiec zwiększyła się o około 13 -14 proc. - zaznacza ekspert.
Co ważne, wzrost liczby turystów zagranicznych jest widoczny jeszcze przed rozpoczęciem ścisłego sezonu wakacyjnego. W tym czasie są to jednak głównie osoby podróżujące bez dzieci, które chętnie korzystają z niższych cen, większej dostępności hoteli oraz spokojniejszej atmosfery nad morzem. - Co istotne, w sezonie letnim liczba zagranicznych turystów rośnie bardzo dynamicznie, ponieważ do segmentu par i osób dorosłych dołączają również rodziny z dziećmi. To trend, który bardzo wyraźnie obserwujemy od około 2 - 3 lat i który potwierdzają również dane GUS - dodaje Krzysztof Dębski.
Źródło: Radio ZET/ Triverna
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET