`

Bałtyk odsłonił tę niezwykłą atrakcję. "Nie wiadomo, kiedy natura się upomni"

2 min. czytania
21.10.2024 14:50
Obserwuj nas na Google

Zbliża się okres sztormów nad Morzem Bałtyckim. Może się to wydawać niecodzienne, ale wielu turystów nie może się już go doczekać. Wszystko przez niezwykłe widoki, które odkrywa w tym czasie Bałtyk. Mało kto słyszał o "podwodnym lesie" w woj. zachodniopomorskim.

fot. Słowiński Park Narodowy/ Wikicommons media Arkadio13

"Zatopiony las" zachwyca w Łazach

Łazy ( woj. zachodniopomorskie) to niewielka wieś, licząca zaledwie 97 mieszkańców. Pierwsze ślady osadnictwa na jej terenie pochodzą sprzed 4 tys. lat, a pierwsza pisemna wzmianka sięga 1278 roku. Leżąca nad Bałtykiem osada była często nawiedzana przez sztormy. Podczas jednego z nich w 1690 roku woda przerwała wydmy i stworzyła nowy kanał pomiędzy jeziorem Jamno a Morzem Bałtyckim. Sztormy są spotykane na Wybrzeżu w Łazach po dziś dzień, odsłaniając niezwykłe widoki ukryte przez czas.

O wsi Łazy leżącej w gminie Sianów zrobiło się głośno dwa lata temu w okresie jesienno-zimowym, kiedy sztorm odsłonił tzw. zatopiony las, czyli pozostałości dawnego drzewostanu puszczowo-bukowego, na co dzień skrywane w falach Bałtyku. Szacuje się, że konary drzew mogą mieć nawet 3000 lat. Podoba sytuacja powtórzyła się rok później, również podczas sztormów na przełomie jesieni i zimy. "Co jakiś czas w Łazach Bałtyk pokazuje nam «zatopiony las». Po sztormach możecie zobaczyć pniaki pomiędzy zejściami na plażę nr 5 i 6. Zachęcamy do odwiedzenia tego miejsca" - informowała gmina Sianów na swoim profilu na Facebooku.

Redakcja poleca

Sztormy odsłaniają plaże Bałtyku

Jak informuje Wprost, istnieje duża szansa, że w tym sezonie jesienno-zimowym sztormy znów odsłonią "zatopiony las". - Zatopiony las zwyczajowo odkrywa się właśnie jesienią i zimą. Dwa lata temu w styczniu mieliśmy niezwykłe objawienie, bo po sztormach, które wówczas nawiedziły Bałtyk, las był wybitnie odsłonięty. Jest to bardzo atrakcyjne wydarzenie dla mieszkańców, obserwujemy wtedy zwiększony ruch na plaży. Nagłaśniamy to jak tylko możemy, ponieważ to wyjątkowa okazja, żeby zobaczyć takie zjawisko, które nas samych zaskoczyło. Nie spodziewaliśmy się, że las jest tak duży, a drzewa tak wielkie - mówi Wprost Milena Szczepańska-Zakrzewska, rzeczniczka prasowa Urzędu Gminy i Miasta w Sianowie. Jak dodaje, to być może ostatnie chwile, aby zobaczyć las. - Nie wiadomo, kiedy natura upomni się o swoje i zabierze niezwykłą atrakcję - tłumaczy rzeczniczka.

Dołącz do grupy "Szczecin, Pomorze Zachodnie. Informacje i wydarzenia"

Źródło: Radio ZET/ Gmina Sianów/ Wprost

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET