"Będą pociągnięci do odpowiedzialności". Politycy PiS składają zapowiedź ws. Romanowskiego

2 min. czytania
14.12.2024 18:31
Obserwuj nas na Google

- Osoby, które uczestniczą w nagonce na Marcina Romanowskiego, mamy nadzieję, że w najbliższym czasie, za to odpowiedzą - stwierdzili w sobotę politycy PiS Jacek Ozdoba i Jan Kanthak.

Marcin Romanowski
fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • Prokuratura Krajowa zarzuca byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu nadzorującemu Fundusz Sprawiedliwości popełnienie 11 przestępstw
  • W poniedziałek sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla polityka. Poseł PiS jest poszukiwany listem gończym i najpewniej ukrywa się za granicą
  • Jan Kanthak i Jacek Ozdoba wyrazili w sobotę nadzieję, że osoby, które uczestniczą w nagonce na Romanowskiego, odpowiedzą za to

Marcin Romanowski poszukiwany listem gończym. Posłowie PiS komentują

W sobotę przed Sejmem posłowie PiS, a wcześniej Suwerennej Polski Jacek Ozdoba i Jan Kanthak, mówili o sprawie Marcina Romanowskiego i przekonywali, że "to, co się dziś dzieje w wymiarze sprawiedliwości, prędzej czy później zostanie rozliczone". - Będą pociągnięci do odpowiedzialności, bo nie uda się wyeliminować całej opozycji. Komunistom to też się nie udało - mówił Ozdoba. Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski od czwartku jest poszukiwany listem gończym.

- Nie wiemy, gdzie w tej chwili przebywa Romanowski - przekonywał Jacek Ozdoba. - Osoby, które uczestniczą w nagonce na Marcina Romanowskiego, mamy nadzieję, że w najbliższym czasie, za to - dodali parlamentarzyści.

- Każdy obywatel ma prawo odwołania się i prawo do tego, aby organy ścigania były w ramach nadzoru obiektywne. Tymczasem w przypadku Prokuratury Krajowej mamy do czynienia z sytuacją absurdalną, ponieważ budynek PK został przejęty w sposób nielegalny i [...] jeśli prokuratorem krajowym jest Dariusz Barski, zaś w budynku jest Dariusz Korneluk, który twierdzi, że jest prokuratorem krajowym - przekonywali politycy PiS.

Redakcja poleca

Byli politycy Suwerennej Polski: "bodnarowcy chcą rozliczyć się ze środowiskiem Ziobry"

Podkreślili, że obecnie działają "nielegalni prokuratorzy, nielegalnie są odwoływani prezesi sądów, co więcej nielegalnie funkcjonujący sędziowie, którzy decydują w sprawach karnych i aresztowych polityków opozycji".

- Bodnarowcy od samego początku, najprawdopodobniej na polecenie premiera Donalda Tuska, uznali za punkt honoru, aby rozliczyć się ze Zbigniewem Ziobrą i środowiskiem z nim związanym, dlatego że prokuratura zarządzana przez Ziobrę złapała na gorącym uczynku bliskich współpracowników Tuska - stwierdził Jan Kanthak.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET