"Będą pociągnięci do odpowiedzialności". Politycy PiS składają zapowiedź ws. Romanowskiego
- Osoby, które uczestniczą w nagonce na Marcina Romanowskiego, mamy nadzieję, że w najbliższym czasie, za to odpowiedzą - stwierdzili w sobotę politycy PiS Jacek Ozdoba i Jan Kanthak.
- Prokuratura Krajowa zarzuca byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu nadzorującemu Fundusz Sprawiedliwości popełnienie 11 przestępstw
- W poniedziałek sąd zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla polityka. Poseł PiS jest poszukiwany listem gończym i najpewniej ukrywa się za granicą
- Jan Kanthak i Jacek Ozdoba wyrazili w sobotę nadzieję, że osoby, które uczestniczą w nagonce na Romanowskiego, odpowiedzą za to
Marcin Romanowski poszukiwany listem gończym. Posłowie PiS komentują
W sobotę przed Sejmem posłowie PiS, a wcześniej Suwerennej Polski Jacek Ozdoba i Jan Kanthak, mówili o sprawie Marcina Romanowskiego i przekonywali, że "to, co się dziś dzieje w wymiarze sprawiedliwości, prędzej czy później zostanie rozliczone". - Będą pociągnięci do odpowiedzialności, bo nie uda się wyeliminować całej opozycji. Komunistom to też się nie udało - mówił Ozdoba. Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski od czwartku jest poszukiwany listem gończym.
- Nie wiemy, gdzie w tej chwili przebywa Romanowski - przekonywał Jacek Ozdoba. - Osoby, które uczestniczą w nagonce na Marcina Romanowskiego, mamy nadzieję, że w najbliższym czasie, za to - dodali parlamentarzyści.
- Każdy obywatel ma prawo odwołania się i prawo do tego, aby organy ścigania były w ramach nadzoru obiektywne. Tymczasem w przypadku Prokuratury Krajowej mamy do czynienia z sytuacją absurdalną, ponieważ budynek PK został przejęty w sposób nielegalny i [...] jeśli prokuratorem krajowym jest Dariusz Barski, zaś w budynku jest Dariusz Korneluk, który twierdzi, że jest prokuratorem krajowym - przekonywali politycy PiS.
Byli politycy Suwerennej Polski: "bodnarowcy chcą rozliczyć się ze środowiskiem Ziobry"
Podkreślili, że obecnie działają "nielegalni prokuratorzy, nielegalnie są odwoływani prezesi sądów, co więcej nielegalnie funkcjonujący sędziowie, którzy decydują w sprawach karnych i aresztowych polityków opozycji".
- Bodnarowcy od samego początku, najprawdopodobniej na polecenie premiera Donalda Tuska, uznali za punkt honoru, aby rozliczyć się ze Zbigniewem Ziobrą i środowiskiem z nim związanym, dlatego że prokuratura zarządzana przez Ziobrę złapała na gorącym uczynku bliskich współpracowników Tuska - stwierdził Jan Kanthak.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET