`

Rok straconych szans Adama Bodnara? "Wciąż jest możliwe, by nie został tak zapamiętany"

5 min. czytania
14.12.2024 08:32
Obserwuj nas na Google

- W obecnej sytuacji nie ma chyba możliwości zrobienia tego szybciej. Trzeba się uzbroić w cierpliwość - podsumowuje przywracanie praworządności sędzia w stanie spoczynku Jacek Tylewicz ze Stowarzyszenia Sędziów Themis. Nie wszyscy są jednak tak wyrozumiali. - Minister Bodnar miał trudne zadanie, ale nie było ono niespodziewane - mówi Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog.

Adam Bodnar
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
  • Minął rok odkąd Adam Bodnar objął funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Eksperci zdają sobie sprawę z tego, że miał on wyjątkowo trudne zadanie, choć - według niektórych - pewne kwestie można było rozwiązać szybciej.
  • Wciąż problematyczna jest sytuacja Trybunału Konstytucyjnego i neo-sędziów. Jednym z najważniejszych zadań jest jednak wyjaśnienie nieprawidłowości przy wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości.
  • "Jesteśmy cały czas w trakcie sprzątania tej przysłowiowej stajni Augiasza" - podsumował rok działań w specjalnym oświadczeniu Bodnar.

Sukcesy i porażki Adama Bodnara. Jak wyglądał rok jego rządów?

Minął rok od zaprzysiężenia Adama Bodnara jako ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Reforma sądownictwa i przywrócenie praworządności to były główne cele nowego rządu. Otoczone były szczególną uwagą społeczeństwa i wywołują do dziś spore emocje. Przede wszystkim ze względu na trudno odwracalne zmiany, jakie wprowadził poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości. Nowy minister sprawiedliwości Adam Bodnar szybko jednak zaliczył pierwszy sukces. W lutym w Brukseli przedstawił tzw. Action Plan - plan na naprawę wymiaru sprawiedliwości. Komisja Europejska po zapoznaniu się z nim zgodziła się odblokować środki z Krajowego Planu Odbudowy.

Później przyszedł czas na przełknięcie goryczy porażki. Nie udało się zakończyć sporów dotyczących praworządności. Głównie z powodu braku podpisu prezydenta Andrzeja Dudy pod ustawami o Trybunale Konstytucyjnym. Zgodnie z nowymi przepisami tzw. sędziowie dublerzy musieliby zrezygnować ze stanowisk. Wyroki, które wydali, nie miałyby wpływu na stan prawny. Do dziś jednak nic się nie zmieniło, bo prezydent Duda skierował ustawy do TK w trybie kontroli prewencyjnej. Tam zostały “zamrożone”. Problematyczna jest sytuacja samego TK i jego orzeczeń, które nie są publikowane od prawie roku. Jest to efekt marcowej uchwały Sejmu ws. naprawienia skutków kryzysu konstytucyjnego.

Reforma sądownictwa stoi w miejscu

Wciąż nierozwiązana jest także kwestia awansów sędziowskich przy udziale KRS ukształtowanej zgodnie z ustawą z 2017 r. Plan przygotowywanej reformy opiera się na założeniu, że powołania sędziów, które zostały dokonane z udziałem KRS powstałej w 2018 r., są pozbawione mocy prawnej i nie są powołaniami, o których mowa w konstytucji. Sędziowie ci mieliby wrócić na poprzednio zajmowane stanowiska, choć zasada ta ma się nie odnosić do młodych sędziów po egzaminie sędziowskim i asesurze.

Problem neo-sędziów wciąż istnieje, ale sędziowskie stowarzyszenia rozumieją, że Bodnar ma tu związane ręce. Ponownie przeszkodą na drodze do zmian ma być prezydent Andrzej Duda. -  Tak długo jak nie będzie możliwości zmiany ustawowej, tak długo te wszelkie propozycje i prace skazane będą wyłącznie na to, żeby się odbywać i nic więcej - mówi sędzia w stanie spoczynku Jacek Tylewicz ze Stowarzyszenia Sędziów Themis.

Redakcja poleca

Jednym z najgorętszych tematów w Polsce, który w dużej mierze dotyka również Ministerstwo Sprawiedliwości, jest aborcja. Bodnar przedstawił prokuratorom wytyczne dotyczące prowadzenia spraw z odmową przerwania ciąży. Dzięki nim prawo zostało złagodzone bez zmian ustawowych. Tych nie udało się przeprowadzić w Sejmie. Przeciwko ustawie dekryminalizującej pomoc w dokonaniu aborcji zagłosowało 24 posłów Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Bodnar rozlicza aferzystów z poprzedniego rządu

Poza aborcją Polaków bardzo interesuje sprawa zapowiadanych rozliczeń polityków Prawa i Sprawiedliwości, czy Suwerennej Polski. W Prokuraturze Krajowej powstały trzy nowe zespoły śledcze, które badają największe afery z czasów rządów PiS. Według organizacji społecznych działają one przede wszystkim zbyt wolno. - Nie jest to na miarę oczekiwań społecznych. Nie ma też korelacji pomiędzy powagą nieprawidłowości, naruszeń i nadużyć, do których dochodziło w ostatnich latach, a dynamiką działania prokuratury. Powstaje wrażenie, że pewne rzeczy się dzieją, ale dopiero pod ogromną presją medialną, społeczną i polityczną – ocenia Bartosz Kramek, przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog.

Sam Bodnar podkreślał, że jednym z najważniejszych zadań, jakie musi zrealizować, jest wyjaśnienie głośnej sprawy nieprawidłowości przy wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Wielowątkowe śledztwo Prokuratury Krajowej trwa od lutego 2024 r. Chodzi m.in. o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków przez byłego już ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę oraz urzędników resortu, którzy byli odpowiedzialni za pieniądze z FS.

Sejm na wniosek prokuratury uchylił w tej sprawie immunitety podejrzanym posłom i byłym wiceministrom sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu oraz Michałowi Wosiowi. Ponadto wobec Romanowskiego sąd zdecydował o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu - były wiceminister jest poszukiwany, a prokuratura wystawiła za nim list gończy. - Zarzuty w dalszym ciągu dotyczą raczej wykonawczych uczestników procederu korupcyjnego. Natomiast ich mocodawcy są jak na razie w większości poza zasięgiem prokuratury. Historia z Romanowskim to farsa. Mam nadzieję, że to ulegnie zmianie - komentuje Kramek.

Redakcja poleca

Powołani do specjalnych zespołów śledczych prokuratorzy spraw mają jednak więcej. Toczą się śledztwa m.in. w sprawie użycia w Polsce szpiegowskiego oprogramowania Pegasus, działalności tzw. podkomisji smoleńskiej i jej byłego szefa Antoniego Macierewicza, czy możliwych nieprawidłowości z lat 2015-2023 w Lasach Państwowych.

Bodnar: “Jesteśmy w trakcie sprzątania stajni Augiasza”

Do tego dochodzi zapowiedziana przez Bodnara kwerenda spraw z lat 2016-2023, co do których istnieją podejrzenia, że ich prowadzenie było motywowane politycznie. Chodzi o postępowania, które były np. sztucznie umarzane lub przedłużane, by poprzednie kierownictwo prokuratury i związani z nim politycy mogli odnieść korzyści polityczne. Do końca grudnia ma zostać przygotowany pierwszy raport dotyczący ok. 200 spraw (łącznie zidentyfikowano ich ponad 600), które przeanalizował specjalny zespół 10 prokuratorów.

- Liczymy na to, że audyt w prokuraturze nie okaże się rozczarowaniem. Politycznie motywowane śledztwa muszą zostać niezależnie i rzetelnie zweryfikowane, a następnie powinny zapaść stosowne decyzje procesowe. Wielu osobom należy się rehabilitacja. Wciąż jest zatem szansa, by ten rok nie został zapamiętany jako rok straconych szans na przywrócenie sprawiedliwości - mówi Bartosz Kramek. Fundacja Otwarty Dialog niedawno wystosowała wraz z innymi organizacjami obywatelskimi kolejny list do ministra Bodnara. Sygnatariusze domagają się pilnych działań w sprawie przeglądu “politycznych postępowań karnych”.

Działania prokuratury pod nadzorem Bodnara krytykują politycy PiS, którzy oceniają je jako represje polityczne. Nie uznają także obecnego szefa Prokuratury Krajowej Dariusza Korneluka. “Korneluk nie jest żadnym Prokuratorem Krajowym. Uzurpuje sobie tę funkcję. Bodnar za to odpowie, stanie przed sądem i trafi do więzienia” - mówił w lipcu Gość Radia ZET Jacek Sasin.

Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar w specjalnym oświadczeniu podsumował rok działań na rzecz przywracania praworządności. "Jesteśmy cały czas w trakcie sprzątania tej przysłowiowej stajni Augiasza. Okazała się ogromna, bo problem nie dotyczy jedynie łamania prawa, ale także funkcjonowania różnych instytucji, w których na co dzień widzimy problemy natury instytucjonalnej. Chciałbym podkreślić, że w tym procesie rozliczeń i naprawy państwa nie chodzi o polityków jako takich, ale o tych, którzy łamali prawo, a wśród polityków nie ma „świętych krów”.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET