Będzie rządził miastem zza krat, odmówił zapłaty grzywny. "To byłoby złem w czystej postaci”
- Płacenie grzywny za to, że dzieci mogą po zajęciach szkolnych korzystać z boiska przyszkolnego, byłoby złem w czystej postaci - mówi w rozmowie z Radiem ZET prezydent Puław Paweł Maj. I przez odmowę zapłaty orzeczonej przez sąd grzywny trafi do aresztu na pięć dni. Zamierza przez ten czas rządzić miastem zza krat.
- Prezydent Puław Paweł Maj na pięć dni trafi do aresztu
- Miasto nie chce zapłacić orzeczonej przez sąd grzywny za korzystanie ze szkolnego boiska
- - Wyrok jest absurdalny. Nie zapłacę, bo boisko jest dla młodzieży - mówi Radiu ZET prezydent Puław Paweł Maj
Prezydent Puław będzie rządził miastem z aresztu
Prezydent Puław Paweł Maj dobrowolnie zgłosi się do aresztu. Będzie rządził miastem zza krat...przez pięć dni. Jak relacjonuje reporter Radia ZET Mateusz Kasiak, wszystko dlatego, że miasto nie chce zapłacić pięciu tysięcy złotych grzywny. Chodzi o sprawę z 2018 roku.
Właśnie wtedy małżeństwo pedagogów, mieszkające niedaleko szkoły, skarżyło się na hałas z leżącego nieopodal boiska sportowego i zgłosiło sprawę do sądu. Miasto wybudowało nawet ekrany akustyczne, ale to nie pomogło. Sąd ukarał prezydenta najpierw mandatem, a potem właśnie aresztem.
- Wyrok jest absurdalny. Nie zapłacę, bo boisko jest dla młodzieży - mówi Radiu ZET prezydent Puław Paweł Maj. Jak tłumaczy, karę wybrał świadomie. O boisko dla młodzieży walczył od lat. Dostosował się też do wcześniejszego wyroku sądu i orlika wytłumił. Kolejny wyrok uważa za absurdalny, ale samą karę traktuje za pewien symbol.
Wyrok jest precedensowy
- Płacenie grzywny za to, że dzieci mogą po zajęciach szkolnych korzystać z boiska przyszkolnego, byłoby złem w czystej postaci. Dlatego powiedziałem, że nie zapłacimy – zadeklarował w rozmowie z Mateuszem Kasiakiem.
Teraz orlik służy dzieciom tylko w czasie lekcji. Po szkole jest zamykany. Prezydent Puław zapowiada interwencję w Ministerstwie Sportu. Uważa, że wyrok w tej sprawie jest precedensowy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET