`

Zbrodnia w Prusicach, nowe informacje. Podjęto kluczową decyzję

2 min. czytania
01.04.2025 09:39
Obserwuj nas na Google

Tragiczne wydarzenia w Prusicach. 51-letni strażnik więzienny zastrzelił swoje dzieci i teściową. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany - formalnie, bo cały czas jest w ciężkim stanie w szpitalu po próbie samobójczej. Na wtorek zaplanowane są sekcje zwłok.

Prusice
fot. East News
  • 51-letni Adam Sz. został tymczasowo aresztowany po zastrzeleniu swojej teściowej oraz dwójki dzieci w Prusicach; mężczyzna jest w szpitalu w ciężkim stanie po próbie samobójczej
  • 9-letni syn napastnika zmarł po walce o życie w szpitalu, a 5-letnia córka oraz teściowa zginęły na miejscu
  • Prokuratura prowadzi śledztwo, na wtorek zaplanowane są sekcje zwłok ofiar

Tragedia w Prusicach. Adam Sz. tymczasowo aresztowany

Wstrząsające wydarzenia, do których doszło w Prusicach, wciąż budzą ogromne emocje. Jak dowiedziało się Radio ZET, 51-letni Adam Sz., który zastrzelił swoje dzieci i teściową, został tymczasowo aresztowany. Decyzja ta ma jednak charakter formalny, ponieważ sprawca nadal przebywa w szpitalu w stanie krytycznym po próbie samobójczej.

9-latek nie żyje

Wczoraj lekarze poinformowali o śmierci 9-letniego syna napastnika. Chłopiec od piątkowego wieczoru walczył o życie w szpitalu, jednak jego obrażenia okazały się zbyt poważne – miał ranę postrzałową głowy. Na miejscu zginęła także jego 5-letnia siostra oraz 71-letnia babcia, które również zostały śmiertelnie postrzelone przez Adama Sz.

Żona napastnika, choć była obecna podczas tragedii, jako jedyna została oszczędzona. Według śledczych mogło to być celowe działanie sprawcy, który chciał, by kobieta żyła z ogromnym cierpieniem po utracie rodziny. Prokuratura przesłuchała już kobietę.

Redakcja poleca

Śledztwo i dalsze kroki

Na dziś zaplanowano sekcje zwłok ofiar, które mają pomóc w ustaleniu szczegółowego przebiegu zdarzenia. Śledczy badają również, czy mężczyzna planował zbrodnię, czy była to tragiczna decyzja podjęta pod wpływem emocji. Wiadomo, że Adam Sz. był strażnikiem więziennym od 17 lat i – jak przekazał dyrektor generalny Służby Więziennej – jego służba „przebiegała wzorowo”. Obecnie mężczyzna przebywa w szpitalu po dwóch operacjach, a jego stan jest krytyczny. Jeśli przeżyje, stanie przed sądem i może usłyszeć zarzuty potrójnego zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa żony.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET