`

"Był już siny". Mężczyzna przez 2 godziny wzywał pomocy, uratował go 13-latek

2 min. czytania
15.01.2024 15:29
Obserwuj nas na Google

13-latek uratował życie mężczyzny przygniecionego przez samochód. Lokalne media podają, że poszkodowany spędził pod autem około dwóch godzin. - Był już cały siny, nie miał siły więcej krzyczeć - przekazali strażacy z Bełchatowa w woj. łódzkim, gdzie doszło do wypadku. Ratownicy stwierdzili też, że cała sytuacja mogła się skończyć tragicznie. 

13-latek uratował życie mężczyźnie
fot. MAREK MALISZEWSKI/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

O ogromnym szczęściu może mówić mężczyzna, który w minioną niedzielę próbował naprawić swój samochód na ul. Okrzei w Bełchatowie (woj. łódzkie). Jak podają strażacy, około godziny 14:30 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej otrzymał zgłoszenie o mężczyźnie przygniecionym przez samochód. 

Bełchatów. 13-latek uratował mężczyznę. "Nie miał już siły krzyczeć"

Lokalne media podają, że poszkodowany leżał pod autem przez około dwie godziny. Portal ebe24.net informuje, że "ratownicy, którzy udzielali pomocy mężczyźnie mówią, że ta przyszła w porę, a do tragedii brakowało już bardzo niewiele". - Mężczyzna w trakcie naszej interwencji był co prawda przytomny, ale jego stan był poważny - powiedział st. kpt. Michał Wieczorek, rzecznik prasowy PSP Bełchatów, cytowany przez ebe24.net.

Redakcja poleca

- Po pierwsze przez to, że był przyciśnięty pojazdem na wysokości klatki piersiowej był niedotleniony. Temperatura też zrobiła swoje. Był z nim kontakt, były zachowane czynności, ale był już siny i bardzo wyziębiony. Poszkodowany natychmiast został przez strażaków podłączony do tlenoterapii. W miarę upływu czasu zaczęła mu wracać pełna świadomość - dodał Wieczorek. 

Dowiadujemy się też, że poszkodowany miał masę szczęścia, bo do wypadku doszło w mało uczęszczanym miejscu. Zobaczył go 13-latek, który zachował zimną krew, zadzwonił na numer 112 i powiadomił służby. - Tam jest bezludzie, nikt tam nie chodzi. Prawidłowa i natychmiastowa reakcja 13-latka uratowała temu mężczyźnie życie. Poszkodowany był już bowiem tak wyczerpany, że nie miał siły więcej krzyczeć. Maksymalnie godzina i cała sytuacja mogłaby się zakończyć w najtragiczniejszy sposób - ocenił rzecznik PSP Bełchatów.

Źródło: Radio ZET/ebe24.net

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET