`

Akcja straży miejskiej. "Jacek Sasin 499 razy trafił za kratki"

2 min. czytania
09.10.2023 15:30
Obserwuj nas na Google

Straż miejska w Białymstoku zdjęła 499 plakatów wyborczych Jacka Sasina, który jest "jedynką" Prawa i Sprawiedliwości na Podlasiu. Zdaniem urzędników, plakaty zostały powieszone nielegalnie. "Imponujące. Jacek Sasin 499 razy trafił za kratki" - napisał na portalu X Zbigniew Nikitorowicz, zastępca prezydenta Białegostoku. Jacek Sasin zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury.

Plakat Jacka Sasina za kratkami
fot. X/@ZNikitorowicz

W niedzielę 8 października prezydent Białegostoku poinformował w mediach społecznościowych, że "Białostocka straż miejska zakończyła zdejmowanie nielegalnie powieszonych materiałów wyborczych Jacka Sasina". Funkcjonariusze zdjęli dokładnie 499 plakatów wyborczych "jedynki" Prawa i Sprawiedliwości na Podlasiu w wyborach parlamentarnych 2023.

"Imponujące. Jacek Sasin 499 razy trafił za kratki" - napisał na portalu X Zbigniew Nikitorowicz, zastępca prezydenta Białegostoku. Wpis urzędnika został opatrzony zdjęciem, na którym widać plakat wyborczy Jacka Sasina umieszczony za kratami w pojeździe straży miejskiej.

Straż miejska zdjęła plakaty wyborcze Jacka Sasina w Białymstoku

W sobotę 7 października syn prezydenta Białegostoku, Krzysztof Truskolaski, który startuje do Sejmu z pierwszego miejsca na listach Koalicji Obywatelskiej, opublikował zdjęcie plakatu wyborczego Jacka Sasina. "Łamią prawo na każdym kroku. Tu plakaty Sasina w Białymstoku nielegalnie na lampach w pasie drogowym!" - napisał na platformie X Krzysztof Truskolaski.

"Zasłaniają znaki i zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego. On przecież jest ministrem, powinien stać na straży prawa. PiS już się przed niczym nie zatrzyma" - dodał Krzysztof Truskolaski. Procedura umieszczania plakatów wyborczych jest opisana w Biuletynie Informacji Publicznej miasta.

Sprawę usunięcia plakatów skomentował Jacek Sasin. Minister aktywów państwowych napisał, że to "białoruski standard. "»Demokraci« i »miłośnicy wolności« z PO do czerwoności rozgrzani w akcji. Dodajmy jeszcze, że syn tego pana jest moim konkurentem w wyborach".

Zdaniem Sasina "plakaty były powieszone legalnie". Minister zapowiedział, że sprawę zgłosi do prokuratury.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET