Biden na sekretnej mszy w Warszawie. Uwagę przykuwa ślad na jego czole

2 min. czytania
22.02.2023 17:02
Obserwuj nas na Google

Joe Biden w trakcie wizyty w Polsce nie tylko wygłosił przemówienie przy Zamku Królewskim oraz spotkał się z najważniejszymi politykami. Prezydent USA uczestniczył także w mszy świętej na okoliczność Środy Popielcowej. Biden jest katolikiem i w ten sposób celebrował rozpoczęcie Wielkiego Postu.

Joe Biden
fot. Facebook/o. Wiesław Dawidowski

Joe Biden kończy powoli swoją wizytę w Warszawie. W jej trakcie prezydent USA spotkał się m.in. Andrzejem Dudą i przedstawicielami Bukaresztańskiej Dziewiątki NATO. Wygłosił również  przemówienie w Arkadach Kubickiego przy Zamku Królewskim.

Nie wszystkie aktywności Bidena przedostały się jednak od razu do mediów. Wiadomo, że odbył zamknięte spotkanie z pracownikami ambasady amerykańskiej. Teraz wyszło na jaw, że uczestniczył także w mszy świętej.

Biden na mszy świętej. Uwagę przykuł jeden szczegół

Ostatni dzień pobytu amerykańskiego przywódcy w naszym kraju przypadł w Środę Popielcową, rozpoczynającą w Kościele katolickim trwający 40 dni Wielki Post. Tego dnia, w czasie liturgii, odbywa się obrzęd posypania głów popiołem na znak nawrócenia i pokuty. Biden jest gorliwym katolikiem, który regularnie bierze udział w nabożeństwach.

Redakcja poleca

"Dzisiaj Środa Popielcowa. Także wielcy tego świata przyjmują popiół, jeśli należą do tradycji katolickiej. Miałem zaszczyt nałożyć dzisiaj popiół na głowę samemu Prezydentowi USA Mr Joe Bidenowi" - napisał w mediach społecznościowych o. Wiesław Dawidowski, augustianin, doktor teologii fundamentalnej i publicysta.

"Wszystko odbyło się w wielkim sekrecie, ale teraz już mogę mówić: w zaimprowizowanej kaplicy domowej, tuż obok apartamentu Prezydenta, odprawiliśmy Mszę świętą w intencji o pokój, nawrócenie Rosji i światło Ducha Świętego dla Pana Prezydenta" - podkreślił zakonnik.

Na czole Bidena widać charakterystyczny ślad. To resztki popiołu, którym o. Dawidowski posypał mu głowę. Amerykańscy katolicy przyjmują go bowiem na czoło, a nie na włosy i nie zmywają od razu po mszy. Dlatego ślad widoczny był również na zdjęciach ze szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki.

Biden
Fot. PAP
Joe Biden

Duchowny, który celebrował mszę dla Bidena, dołączył do wpisu wspólne zdjęcia, a także fotografię pamiątkowej monety, którą od niego otrzymał. Wygrawerowano na niej nazwisko 26. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

RadioZET.pl/PAP/Facebook

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET