Biden na sekretnej mszy w Warszawie. Uwagę przykuwa ślad na jego czole
Joe Biden w trakcie wizyty w Polsce nie tylko wygłosił przemówienie przy Zamku Królewskim oraz spotkał się z najważniejszymi politykami. Prezydent USA uczestniczył także w mszy świętej na okoliczność Środy Popielcowej. Biden jest katolikiem i w ten sposób celebrował rozpoczęcie Wielkiego Postu.
Joe Biden kończy powoli swoją wizytę w Warszawie. W jej trakcie prezydent USA spotkał się m.in. Andrzejem Dudą i przedstawicielami Bukaresztańskiej Dziewiątki NATO. Wygłosił również przemówienie w Arkadach Kubickiego przy Zamku Królewskim.
Nie wszystkie aktywności Bidena przedostały się jednak od razu do mediów. Wiadomo, że odbył zamknięte spotkanie z pracownikami ambasady amerykańskiej. Teraz wyszło na jaw, że uczestniczył także w mszy świętej.
Biden na mszy świętej. Uwagę przykuł jeden szczegół
Ostatni dzień pobytu amerykańskiego przywódcy w naszym kraju przypadł w Środę Popielcową, rozpoczynającą w Kościele katolickim trwający 40 dni Wielki Post. Tego dnia, w czasie liturgii, odbywa się obrzęd posypania głów popiołem na znak nawrócenia i pokuty. Biden jest gorliwym katolikiem, który regularnie bierze udział w nabożeństwach.
"Dzisiaj Środa Popielcowa. Także wielcy tego świata przyjmują popiół, jeśli należą do tradycji katolickiej. Miałem zaszczyt nałożyć dzisiaj popiół na głowę samemu Prezydentowi USA Mr Joe Bidenowi" - napisał w mediach społecznościowych o. Wiesław Dawidowski, augustianin, doktor teologii fundamentalnej i publicysta.
"Wszystko odbyło się w wielkim sekrecie, ale teraz już mogę mówić: w zaimprowizowanej kaplicy domowej, tuż obok apartamentu Prezydenta, odprawiliśmy Mszę świętą w intencji o pokój, nawrócenie Rosji i światło Ducha Świętego dla Pana Prezydenta" - podkreślił zakonnik.
Na czole Bidena widać charakterystyczny ślad. To resztki popiołu, którym o. Dawidowski posypał mu głowę. Amerykańscy katolicy przyjmują go bowiem na czoło, a nie na włosy i nie zmywają od razu po mszy. Dlatego ślad widoczny był również na zdjęciach ze szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki.
Joe Biden
Duchowny, który celebrował mszę dla Bidena, dołączył do wpisu wspólne zdjęcia, a także fotografię pamiątkowej monety, którą od niego otrzymał. Wygrawerowano na niej nazwisko 26. prezydenta Stanów Zjednoczonych.
RadioZET.pl/PAP/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET