Bieszczady: Niedźwiedzica zaatakowała 36-latka. „Są głodne, rozdrażnione”
Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe poinformowało, że 36-latek został zaatakowany przez niedźwiedzicę, gdy w beskidzkim lesie szukał poroży. Mężczyźnie udało się uciec, ale doznał dotkliwych obrażeń. Trafił do szpitala.
- Bieszczady: 36-latek zaatakowany przez niedźwiedzicę.
- Zaatakowana przez niedźwiedzicę ofiara doznała dotkliwych obrażeń.
- Bieszczadzkie Pogotowie apeluje o rozwagę.
36-latek został zaatakowany przez niedźwiedzicę. Udało mu się uciec
W Bieszczadach, w okolicach miejscowości Tarnawa Górna we wtorek, 2 kwietnia, doszło do przerażającego zdarzenia. Mężczyzna spacerujący po lesie w poszukiwaniu zrzutów, natknął się na niedźwiedzicę z młodymi. Zwierzę zaatakowało 36-latka. Niedźwiedzica najprawdopodobniej poczuła, że młode mogą być zagrożone i chciała chronić je przed człowiekiem. Rzuciła się na mężczyznę, powaliła go na ziemię, a następnie zaczęła gryźć.
Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe poinformowało, że 36-latkowi udało się uwolnić i oddalić. Gdy mężczyzna był już bezpieczny, wezwał pomoc. Medycy stacjonujący w Tarnawie Górnej przyjęli zgłoszenie i udali się na miejsce. - Mężczyzna z żoną wyjechał naprzeciw karetce. Gdy się spotkali, poszkodowany przesiadł się do karetki - podała dyrektorka pogotowia, cytowana przez portal Interia.
W jakim stanie jest poszkodowany? Lekarze zaznaczają, że nic nie zagraża życiu pacjenta. Atak niedźwiedzicy był jednak wyjątkowo intensywny. 36-latek tuż po dramatycznym zdarzeniu trafił na SOR w Sanoku. Mężczyźnie na szczęście udało się uchronić głowę. Na nogach i rękach ma jednak liczne rany. Wszystko wskazuje na to, że poszukiwacz poroża wyjdzie z sytuacji bez szwanku.
Jak zachować się, gdy w lesie zauważymy niedźwiedzia? Warto o tym pamiętać
„Jak co roku kolejny raz apelujemy o rozwagę odwiedzających bieszczadzkie lasy. Niedźwiedzie o tej porze roku są głodne, rozdrażnione i bardzo niebezpieczne kiedy strzegą swojego potomstwa i terytorium” – zaznaczyło w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe.
Wybudzone z zimowego snu niedźwiedzie mogą zachowywać się nieprzewidywalnie. Spacerowicze powinni przestrzegać kilku zasad. Starostwo Powiatowe w Brzozowie zaznacza, że osoba przebywająca w lesie powinna robić wszystko, by uprzedzić niedźwiedzia o swojej obecności. „Poruszając się po lesie, śpiewaj, rozmawiaj, pogwizduj” – radzą specjaliści. Dlaczego to takie ważne? Dzikie zwierzęta unikają kontaktu z człowiekiem. Jeśli usłyszą, że ktoś się zbliża, najprawdopodobniej oddalą się na bezpieczną odległość. Z kolei zaskoczone nagłymi odwiedzinami niedźwiedzie, mogą poczuć się zagrożone i przystąpić do ataku.
A co w przypadku spotkania niedźwiedzia? Starostwo Powiatowe w Brzozowie radzi:
1. Zachowaj spokój i nie panikuj.
2. Nie zbliżaj się do niedźwiedzia.
3. Wycofaj się cicho i powoli – nie biegnij!
4. Podczas bliskiego spotkania nie patrz drapieżnikowi w oczy (dla zwierzęcia to sygnał agresji).
5. Gdy widzisz, że dojdzie do bezpośredniego ataku, postaraj się odwrócić uwagę niedźwiedzia, kładąc przed sobą jakiś przedmiot (plecak, kurtkę, coś znacznego).
6. Jeśli to nie pomoże, połóż się na brzuchu lub w pozycji embrionalnej. Rękami osłaniaj szyję i głowę. Kiedy atak ustanie, pozostań w pozycji leżącej i poczekaj, aż niedźwiedź oddali się definitywnie.
Źródło: Radio ZET/Starostwo Powiatowe w Brzozowie/Bieszczadzkie Pogotowie Ratunkowe
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET