Nie żyje 12-latek. Chłopiec wybiegł zza autobusu wprost pod samochód

1 min. czytania
09.06.2026 22:05
Obserwuj nas na Google

We wtorek około godziny 15.30 w miejscowości Bławatków w województwie świętokrzyskim doszło do tragicznego wypadku. 12-latek został potrącony przez samochód. Mimo reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Wypadek pod Kielcami
fot. OSP Rykoszyn - Facebook

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku z udziałem 12-latka pod Kielcami.
  • Co zrobiły służby ratunkowe po wypadku z chłopcem.
  • Które działania podjęła policja po wypadku w Bławatkowie.
  • Dlaczego pobrano krew kierowcy Forda uczestniczącego w wypadku.

Tragedia na drodze pod Kielcami

W Bławatkowie pod Kielcami doszło we wtorek około godziny 15.30 do tragicznego wypadku. 12-latek wysiadał z autobusu, którym wracał z wycieczki szkolnej. Jak wynika z informacji przekazanej przez kielecką policję dziennikowi „Fakt”, chłopiec wychodząc z pojazdu wpadł wprost pod koła samochodu osobowego.

Jak poinformowali dziennikarze, nastolatka reanimowali świadkowie tragedii. Następnie czynności przejęli policjanci, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia. Mimo, że 12-latek był ratowany później przez zespół medyków, po godzinie 17.00 dziecko zmarło w szpitalu. Obrażenia chłopca miały być bardzo poważne.

Redakcja poleca

Trwa ustalanie przyczyn wypadku

Kierowca Forda był trzeźwy. Pobrano mu jednak krew w celu przeprowadzenia zgodnie z procedurami dalszych badań. Policjant w rozmowie z „Faktem” dodał, że na miejscu nie ujawniono śladów hamowania. Trwają przesłuchania świadków i zabezpieczono dowody. Śledczy są w trakcie dokładnych ustaleń dotyczących wypadku.

Źródło: Radio ZET/„Fakt”

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET