`

Bodnar wnioskował o odwołanie prezesa sądu. Sędziowie z Poznania podjęli decyzję

3 min. czytania
16.01.2024 16:36
Obserwuj nas na Google

Kolegium Sądu Apelacyjnego w Poznaniu pozytywnie zaopiniowało wniosek ministra sprawiedliwości ws. odwołania z pełnionych funkcji prezesa tego sądu, sędziego Mateusza Bartoszka oraz wiceprezes sędzi Sylwii Dembskiej – poinformował wykonujący funkcję prezesa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu sędzia Przemysław Grajzer.

Adam Bodnar
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Ministerstwo sprawiedliwości poinformowało, że w poniedziałek minister sprawiedliwości  Adam Bodnar wystąpił do kolegium Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z wnioskiem o wyrażenie opinii ws. odwołania z pełnionych funkcji prezesa tego sądu, sędziego SA Mateusza Bartoszka oraz sędziów Przemysława Radzika i Sylwii Dembskiej - pełniących funkcje wiceprezesów SA w Poznaniu. Dodano, że szef resortu każdego z wymienionych sędziów zawiesił "w pełnieniu czynności".

W związku z wszczęciem sprawy w przedmiocie odwołania z funkcji prezesa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu oraz wiceprezesów sądu – minister sprawiedliwości powołał sędziego Przemysława Grajzera do wykonywania funkcji prezesa Sądu Apelacyjnego w Poznaniu jako najstarszego służbą sędziego pełniącego funkcję przewodniczącego wydziału w sądzie apelacyjnym.

Poznań. Kolegium Sądu Apelacyjnego poparło wniosek szefa MS o odwołanie prezesa sądu

We wtorek sędzia Grajzer w rozmowie z PAP, „Gazetą Wyborczą” i Radiem Poznań poinformował, że kolegium Sądu Apelacyjnego w Poznaniu pozytywnie zaopiniowało wniosek ministra sprawiedliwości ws. odwołania z pełnionych funkcji prezesa tego sądu, sędziego Mateusza Bartoszka oraz wiceprezes sędzi Sylwii Dembskiej.

Sędzia Grajzer zaznaczył, że natychmiast po otrzymaniu informacji i dokumentów z resortu sprawiedliwości, na godz. 17.15 zwołał kolegium Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, składające się z prezesa sądu apelacyjnego i prezesów sądów okręgowych wchodzących w skład apelacji, czyli w tym przypadku z prezesów sądów okręgowych w Poznaniu, Koninie i w Zielonej Górze.

- Prezesi tych sądów w dniu wczorajszym stawili się, kolegium się odbyło. Punkty obrad kolegium były trzy; tj. zaopiniowanie wniosku pana ministra sprawiedliwości o odwołanie prezesa i wiceprezesów. Jeden z punktów, w stosunku do sędziego Przemysława Radzika nie odbył się, bowiem nie udało nam się zawiadomić pana sędziego Radzika; nie odbierał telefonów, nie odpowiedział na wysłany e-mail – powiedział.

Redakcja poleca

Jak dodał, w poniedziałek odbyły się jedynie głosowania i obrady kolegium co do wniosków dotyczących sędziego Bartoszka i wiceprezes Dembskiej. - Wszystkim zainteresowanym doręczyłem odpis wniosku pana ministra. Wnioski otrzymali też członkowie kolegium. Na wniosek sędziego Daniela Jurkiewicza, prezesa Sądu Okręgowego w Poznaniu, głosowanie było tajne. Przepis Ustawy o ustroju sądów powszechnych mówi, że jeżeli jeden z członków kolegium zażąda tajności głosowania, to ono odbywa się tajnie – tłumaczył sędzia. Dodał, że skład kolegium jest jednak parzysty – w jego skład wchodzą cztery osoby. Sędzia Grajzer wskazał, że zgodnie z przepisami, kiedy głosy rozkładają się po równo, decydujący jest głos przewodniczącego kolegium.

- Dlatego mogę powiedzieć, że ja oświadczyłem do protokołu - uczyniłem to przed głosowaniem - że rezygnuję z prawa tajności i ujawniłem swój głos właśnie na wypadek gdyby wynik głosowania był nierozstrzygnięty. Tak też się stało. Wynik głosowania w obu przypadkach był 2 do 2. Zgodnie ze stosownym przepisem Ustawy o ustroju sądów powszechnych zadecydował głos przewodniczącego, że kolegium Sądu Apelacyjnego wnioski pana ministra sprawiedliwości zaopiniowało pozytywnie – zaznaczył sędzia Grajzer.

Możliwe kolejne odwołania

Dodał, że jeszcze we wtorek po południu odbędzie się kolejne kolegium Sądu Apelacyjnego. Jak zaznaczył, kolegium to było zaplanowane już wcześniej, ale „trochę zmieniono program tego kolegium; zrezygnowaliśmy z mniej pilnych spraw, a dodaliśmy z kolei tę sprawę zaopiniowania wniosku pana ministra sprawiedliwości co do odwołania z funkcji wiceprezesa pana sędziego Przemysława Radzika".

- W tej chwili staram się zawiadomić pana sędziego Radzika o dzisiejszym kolegium. On w dalszym ciągu nie odbiera telefonów. Ustaliliśmy w biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, że pan sędzia Radzik jest w Sądzie Najwyższym na rozprawach. Zostawiliśmy informację, że prosimy o kontakt. Również wysłaliśmy e-mail na adres pana sędziego Radzika, można powiedzieć na skrzynkę pocztową, z której odbiera pocztę jako wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, i na skrzynkę zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych – powiedział.

Sędzia pytany o dalsze kroki i możliwości kolegium sądu, gdyby sędzia Radzik nie potwierdził, że odebrał informację o wtorkowym posiedzeniu – powiedział, że "to już zależy od kolegium". - Czy kolegium uzna, że te starania pozwalają uznać, że został zawiadomiony i się odbędzie, czy będzie odroczone. Są tylko takie dwie możliwości: albo kolegium się odbędzie, albo zostanie kolejny raz odroczone - podkreślił Grajzer.

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET