Branża domaga się przywrócenia importu z Ukrainy. "Mamy zapasy", "chcą po prostu zarobić"
Producenci oleju twierdzą, że brakuje rzepaku i domagają się od resortu rolnictwa przywrócenia importu z Ukrainy. - Surowca jest za mało w stosunku do potrzeb - mówi w Radiu ZET dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju Adam Stępień. Rolnicy z kolei uważają, że producenci "chcą po prostu zarobić" a "rzepaku wystarczy jeszcze na eksport". Ministerstwo Rolnictwa nie zamierza przywracać importu z Ukrainy, podzielając zdanie rolników. Resort dodaje, że zboże zza wschodniej granicy "źle wpływało na polski rynek".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne obawy polskiej branży olejowej?
- Dlaczego polscy producenci oleju chcą importu rzepaku z Ukrainy?
- Co zarzucają producenci oleju rolnikom w kontekście lokalnego rynku?
- Jakie jest stanowisko Ministerstwa Rolnictwa w sprawie importu z Ukrainy?
Branża olejowa w kryzysie? Domaga się przywrócenia importu z Ukrainy
Polska branża olejowa domaga się od ministerstwa rolnictwa przywrócenia importu rzepaku z Ukrainy. - Przetwórcy po prostu rozkładają ręce. Mówią, że takiej sytuacji nie było od lat - informuje reporter Radia ZET Mateusz Kasiak. Przedstawiciele branży olejowej argumentują, że tłocznie przerobiły o setki tysięcy mniej ton surowca niż w minionym roku.
Adam Stępień, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju twierdzi, że branżę trzeba będzie ratować ziarnem z Ukrainy. - Tego surowca jest za mało w stosunku do potrzeb, które generuje przemysł olejarski. Żeby móc produkować olej rzepakowy i śrutę rzepakową, musimy mieć ten surowiec - mówi w Radiu ZET.
Rolnicy i resort odbijają piłeczkę. "Chcą po prostu zarobić"
Obaw producentów oleju nie podzielają rolnicy. Gustaw Jędrejek z Krajowej Rady Izb Rolniczych twierdzi, że "nasze gospodarstwa zapewniają tyle rzepaku, że wystarczy jeszcze na eksport". Pytany o rzepak z Ukrainy odpowiada, że "rozreguluje on rynek". - Stracą na tym zarówno rolnicy, jak i konsumenci - dodaje. Rolnicy twierdzą przy tym, że producenci oleju chcą po prostu zarobić.
Wznowienia importu zboża z Ukrainy nie ma jednak w planach Ministerstwo Rolnictwa. W komunikacie przesłanym do Radia ZET resort zaznacza, że zboże z Ukrainy źle wpływało na polski rynek. Argumentuje przy tym - podobnie jak rolnicy - że nasze zakłady mają wystarczającą ilość surowca i nie grozi nam podwyżka cen olejów. W komunikacie dodano, że ewentualne braki uzupełniane są importem z Czech, Słowacji, Węgier czy Rumunii.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET