Zaatakował kobietę z psem. Policja pokazała nagranie. "Kopał po całym ciele"
Do brutalnego pobicia doszło w czwartek przy Placu Konstytucji w Warszawie. Mężczyzna brutalnie napadł kobietę, zadając jej ciosy pięścią w głowę i kopiąc po ciele. Na szczęście w porę zainterweniował śródmiejski policjant idący na służbę, który obezwładnił 37-latka. Zatrzymany miał jeszcze grozić funkcjonariuszowi pozbawieniem go życia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Brutalne pobicie kobiety przy Placu Konstytucji w Warszawie: funkcjonariusz KRP 1 - Śródmieście interweniował i zatrzymał 37-letniego napastnika.
- Napastnik, będący pod wpływem alkoholu, zaatakował kobietę oraz jej szczeniaka. Ofiara wcześniej nie znała sprawcy.
- Policja prowadzi dochodzenie, analizując monitoring i przesłuchując świadków. Sprawca może zostać surowo ukarany.
Brutalne pobicie przy Placu Konstytucji
Do brutalnego aktu przemocy doszło w czwartek 2 kwietnia przy Placu Konstytucji w Warszawie. Zmierzający na służbę funkcjonariusz Komendy Rejonowej Policji 1 - Śródmieście zauważył pod drugiej stronie ulicy mężczyznę, który brutalnie zaatakował kobietę. - Napastnik zadał jej łącznie kilka ciosów pięścią w głowę i kopał po całym ciele. Gdy pokrzywdzona uciekła w jedną z bram, 37-latek kontynuował atak. Dodatkowo kopnął jej psa, na szczęście zwierzęciu nic się nie stało - relacjonuje mł. asp. Jakub Pacyniak z KRP 1 w Warszawie.
Atak na kobietę w Warszawie [NAGRANIE]:
Policjant nie zwlekał i natychmiast przystąpił do obezwładnienia napastnika. Mężczyzna najprawdopodobniej chciał zaatakować kolejne osoby. - W trakcie zajścia 37-latek groził śmiercią funkcjonariuszowi. Sprawca ataku trafił do komendy przy ulicy Wilczej. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad dwa promile alkoholu. Nie znaleziono przy nim niebezpiecznych przedmiotów lub narkotyków - dodaje mł. asp. Jakub Pacyniak.
Sprawca nie znał ofiary
Sprawą zajęli się teraz policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu, którzy przesłuchują świadków. Z relacji pokrzywdzonej wynika, że nigdy wcześniej nie widziała sprawcy. - Rano, jak co dzień wyprowadzała swojego kilkumiesięcznego szczeniaka na spacer, w pewnym momencie poczuła silne uderzenie w tył głowy. Odwróciła się i zobaczyła rosłego mężczyznę, a ten kopnął ją w brzuch. Gdy uciekała w kierunku sklepu i bramy, zadawał jej kolejne ciosy. 37- latek uderzył też psa pokrzywdzonej, któremu również nic się nie stało - wyjaśnia funkcjonariusz KRP 1 w Warszawie.
Na razie nie ustalono motywów sprawcy. Najprawdopodobniejszym scenariuszem jest przypadkowe działanie. Analizowany jest dokładnie film z monitoringu, który policja udostępniła również na swojej stronie internetowej. - Agresorowi grozi surowa kara, na chwilę obecną znajduje się dyspozycji komendy przy ulicy Wilczej. Zaplanowano w tej sprawie dalsze czynności procesowe. Jesteśmy w stałym kontakcie z Prokuraturą Rejonową Warszawa Śródmieście - podsumowuje mł. asp. Jakub Pacyniak.
Źródło: Radio ZET/ KRP 1 Warszawa
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET