`

Brutalny gwałt w Łodzi. Nie żyje 30-latka. Są wyniki sekcji zwłok

2 min. czytania
10.07.2026 12:55
Obserwuj nas na Google

63-letni mieszkaniec Łodzi został zatrzymany po śmierci 30-letniej kobiety, która wcześniej trafiła do szpitala z obrażeniami. Śledczy postawili mężczyźnie zarzut wykorzystania seksualnego kobiety znajdującej się w stanie upojenia. Trwa ustalanie, czy obrażenia miały związek z jej śmiercią.

Łódź, nie żyje 30-latka. Brutalny gwałt
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co wiadomo o podejrzanym 63-latku i jego działaniach.
  • Jak zginęła 30-latka i jakie były okoliczności jej śmierci.
  • Dlaczego prokuratura wykonuje dodatkowe badania toksykologiczne.
  • Jakie działania podjęła policja po zgłoszeniu zdarzenia przez szpital.

Brutalny gwałt na 30-latce w Łodzi. Kobieta zmarła w szpitalu

Policjanci zatrzymali 63-letniego mężczyznę podejrzanego o brutalny gwałt na 30-latce. Do zdarzenia miało dojść w jednym z mieszkań na Górniaku w Łodzi. Prok. Paweł Jasiak z łódzkiej Prokuratury Okręgowej powiedział Radiu ZET, że dramat rozegrał się w nocy z 4 na 5 lipca 2026 roku. 

- Pokrzywdzona przyjechała z córką podejrzanego do jego mieszkania. Gdy córka opuściła lokal, 63-latek wykorzystał stan upojenia 30-latki i doprowadził do obcowania płciowego, powodując także obrażenia wewnętrzne. 6 lipca pokrzywdzona została przyjęta do szpitala, gdzie zmarła - dodał.

Policjanci pojechali do mieszkania 63-latka

Szpital o sprawie zawiadomił policję. - 7 lipca po godzinie 2.00 policjanci zostali wezwani do jednego z łódzkich szpitali. Medycy przekazali informację, że przywieziona pacjentka mogła paść ofiarą przestępstwa na tle seksualnym - powiedziała podkom. Kamila Sowińska z łódzkiej policji. 

Redakcja poleca

- Mundurowi pojechali do mieszkania na ul. Łączną, skąd kobieta została zabrana do szpitala. Na miejscu obecny był 63-latek, który przyznał, że kobieta przebywała u niego w ostatnim czasie. Okoliczności zastane na miejscu pozwoliły na jego zatrzymanie - dodała. 

63-latek usłyszał zarzuty. Grozi mu do 8 lat więzienia

Mężczyzna został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty. 63-latek przyznał się do obcowania z 30-latką i złożył wyjaśnienia - ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie zdradza jednak ich treści. Podejrzanemu grozi do 8 lat pozbawienia wolności. 

Prok. Jasiak przekazał także, że wykonano już sekcję zwłok 30-latki. - W jej wyniku nie było możliwe wskazanie bezpośredniej przyczyny zgonu. Biegły zawnioskował o wykonanie dodatkowych badań toksykologicznych i histopatologicznych. Ostateczna ekspertyza jest w tym przypadku konieczna dla stwierdzenia, czy istnieje związek pomiędzy obrażeniami a śmiercią pokrzywdzonej - dodał. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET