Brytyjska vlogerka zgubiła się przy granicy z Białorusią. Pomogli polscy żołnierze
Podróż miała prowadzić w stronę Litwy, ale zamiast na właściwą trasę motocyklistka z Londynu trafiła w okolice polsko-białoruskiej granicy. Nawigacja odmówiła posłuszeństwa, zasięg praktycznie zniknął, a kolejne drogi kończyły się ogrodzeniami. Wtedy na jej drodze pojawili się dwaj polscy żołnierze. Sprawdzili sprzęt, wyjaśnili, skąd problemy z przejazdem i pokazali, jak wydostać się z przygranicznego terenu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak motocyklistka zgubiła się w drodze na Litwę.
- Co zrobiły służby, aby pomóc motocyklistce.
- Dlaczego motocyklistka musiała wrócić w stronę Suwałk.
Chciała dostać się na Litwę. Jechała w złym kierunku
Na początku nagrania motocyklistka przyznaje, że straciła orientację. - Trochę się zgubiłam. Mój tracker nie działa - mówi. Jej celem była Litwa, ale żołnierze szybko zorientowali się, że wybrana droga prowadzi w niewłaściwym kierunku. Ustalili też, że wcześniej przejeżdżała przez okolice Suwałk. Sytuacji nie ułatwiał praktycznie brak zasięgu. Jeden z mundurowych skwitował go krótko. - Kaput.
Zanim zaczęli szukać innego rozwiązania, wojskowi sprawdzili samą nawigację. Jeden z nich chciał upewnić się, czy motocyklistka próbowała już wyłączyć i ponownie uruchomić urządzenie. Okazało się, że sprzęt praktycznie nie reaguje. Żołnierz sam spróbował go uruchomić. Bez powodzenia. Nawigacja nadal się zawieszała. W tej sytuacji dalszą drogę trzeba było ustalić bez pomocy elektroniki.
Zamknięte drogi dodatkowo ją zmyliły. Musiała wrócić w stronę Suwałk
Motocyklistka wcześniej próbowała dostać się na główną trasę, ale kolejne wskazywane przez urządzenie przejazdy kończyły się ogrodzeniami. Żołnierze wyjaśnili jej, że część dróg i wjazdów w rejonie granicy jest zamknięta. Ma to związek z działaniami służb przy polsko-białoruskiej granicy i kontrolowaniem pojazdów pod kątem nielegalnych migrantów.
Żołnierze doszli do wniosku, że motocyklistka musi wrócić na główną trasę, a najbliższy właściwy wjazd znajduje się w kierunku Suwałk. - Musisz dostać się na główną drogę, ale najbliższy wjazd jest w Suwałkach - tłumaczy jeden z nich. Na moment sytuacja zabrzmiała jeszcze gorzej, bo w rozmowie padła informacja o dwóch godzinach drogi. Drugi żołnierz szybko ją jednak sprostował. - To nie są dwie godziny. Może 20 kilometrów - zaznaczył. Mundurowi zaczęli więc dokładnie tłumaczyć, którędy powinna jechać i na jakie punkty zwracać uwagę.
Motocyklistka z Londynu zaskoczyła patrol
W trakcie rozmowy wyszło też na jaw, że kobieta przyjechała z Londynu i samotnie przemierza Europę motocyklem. Żołnierze zauważyli kamerę i zainteresowali się tym, czy prowadzi vloga. Podróżniczka potwierdziła, że publikuje filmy na YouTube i ma około 12 tys. obserwujących. Samo spotkanie z motocyklistką w takim miejscu było dla patrolu czymś nietypowym. - Jesteśmy dość zaskoczeni, że ktoś podróżujący przez Europę znalazł się tutaj w takiej sytuacji. To dla nas naprawdę rzadka sytuacja - przyznał jeden z żołnierzy.
Na koniec patrol nie ograniczył się do ogólnego wskazania kierunku. Żołnierze wyjaśnili kobiecie, że po około dwóch kilometrach powinna zobaczyć niewielkie gospodarstwo po prawej stronie. Miało ono być dla niej punktem orientacyjnym potwierdzającym, że jedzie właściwie. - Powodzenia w podróży - usłyszała na pożegnanie. Motocyklistka podziękowała za pomoc i ruszyła dalej.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET