Burmistrz Trzebnicy zatrzymany przez policję. Prokuratura stawia zarzuty
Burmistrz Trzebnicy Marek D. w czwartek został zatrzymany przez policję. Ma to związek ze śledztwem prokuratury w Opolu w związku z nieprawidłowościami w funkcjonowaniu trzebnickiego urzędu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty postawiono burmistrzowi Trzebnicy Markowi D.
- Dlaczego Marek D. został zatrzymany przez policję.
- Jakie środki zapobiegawcze zastosowano wobec burmistrza Trzebnicy.
Burmistrz Trzebnicy Marek D. zatrzymany
W czwartek dolnośląska policja zatrzymała Marka D., burmistrza Trzebnicy. Został przewieziony do Prokuratury Okręgowej w Opolu w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w funkcjonowaniu Urzędu Gminy Trzebnica. "Zatrzymanie związane było z zamiarem przedstawienia burmistrzowi zarzutów i miało umożliwić zabezpieczenie dowodów na potrzeby śledztwa" - przekazał prok. Stanisław Bar, rzecznik prasowy opolskiej prokuratury.
Marek D. usłyszał zarzuty "przekroczenia uprawnień poprzez doprowadzanie do realizacji inwestycji finansowanych z budżetu Gminy Trzebnica, które służyły celom prywatnym". Korzystać na tym miał m.in. on sam. Według prokuratury burmistrz Trzebnicy ustnie zlecał wykonanie utwardzenia dróg na nieruchomościach należących do osób fizycznych.
Zarzuty dla burmistrza Trzebnicy
Włodarz Trzebnicy miał też zlecać wykonanie robót związanych z utrzymaniem dróg i chodników w Gminie Trzebnica z ominięciem procedur i dopuszczać ich realizację bez kosztorysu, weryfikacji zakresu wykonanych prac i ich faktycznej wartości. Z budżetu Trzebnicy miały w ten sposób zostać wydane 2 mln zł.
"Zarzutami objęto także siedem przypadków przyjęcia korzyści majątkowej od pracownicy Urzędu Miejskiego w Trzebnicy, w kwotach od 500 do 1 500 zł. Wedle poczynionych ustaleń Marek D. uzależniał przyznanie nagrody uznaniowej od przekazania sobie jej części" - dodał prok. Bar.
Do wspomnianych nieprawidłowości miało dochodzić w latach 2015 - 2019. Marek D. burmistrzem Trzebnicy jest od 2006 roku. Po usłyszeniu zarzutów nie przyznał się do winy i złożył "lakoniczne wyjaśnienia". Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 50 tys. zł, dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju. Został zawieszony w czynnościach służbowych burmistrza. Grozi mu 10 lat więzienia.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET