Policja spisuje osoby zbierające podpisy ws. odwołania Sutryka. Poseł PiS interweniuje
"Co było powodem wielokrotnego legitymowania i spisywania przez policję wolontariuszy prowadzących akcję zbiórki podpisów pod referendum lokalnym we Wrocławiu?" - to jedno z pytań zadanych przez posła PiS Pawła Hreniaka w interpelacji, której adresatem jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. - Tego typu działania służb mundurowych mogą być odbierane jako próba zniechęcenia wolontariuszy do aktywności, ale również jako próba zniechęcania tych, którzy chcą swój podpis pod referendum złożyć - mówi portalowi RadioZET.pl Paweł Hreniak.
- Od drugiej połowy stycznia stowarzyszenie SOS Wrocław prowadzi zbiórkę podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Wrocławia
- W ostatnim czasie nasiliły się kontrole policji - w ciągu 24 godzin wolontariuszy stowarzyszenia spisywano 4 razy
- W związku z tym poseł PiS złożył do MSWiA interpelację, zwracając się z prośbą o wyjaśnienia
Referendum lokalne we Wrocławiu. Policja spisuje wolontariuszy
Przypomnijmy, że w drugiej połowie stycznia ruszyła zbiórka podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Całą akcję prowadzi stowarzyszenie SOS Wrocław, którego prezesem jest radny miejski Piotr Uhle. Niedawno informowaliśmy o działaniach policji, które wywołały w stolicy Dolnego Śląska sporo kontrowersji. "Jak myślicie, co dziś się stało? Widzimy się z panami w niebieskich mundurach czwarty raz w ciągu 24 godzin. Czy tak władza chce traktować demokrację lokalną? Tydzień temu informowaliśmy policję o groźbach karalnych kierowanych do wolontariuszy i do tej pory brak reakcji" - przekazali przedstawiciele SOS Wrocław w niedzielę (9 lutego).
Zdaniem przedstawicieli wrocławskiej policji każda z tych kontroli odbyła się ze względu na zgłoszenia od mieszkańców lub instytucji - w tym Straży Miejskiej - a legitymowanie takich osób to "zwykła czynność porządkowa", dodatkowo chodziło o to, żeby sprawdzić, jakie tam osoby są i w jakim celu tam się zgromadziły. Mimo wszystko niektórzy lokalni działacze społeczni zasugerowali, że działania te mogą mieć związek z politycznymi naciskami. W związku z tymi niejasnościami poseł PiS Paweł Hreniak złożył interpelację, której adresatem jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracyjnych.
Poseł PiS żąda wyjaśnień w sprawie działań policji
Interpelacja poselska została złożona 10 lutego. dotyczy "aktywności policji wobec osób zbierających podpisy pod referendum lokalnym we Wrocławiu". "We Wrocławiu trwa akcja zbiórki podpisów pod referendum, którego celem jest odwołanie prezydenta Wrocławia. Wolontariusze, którzy zbierają podpisy, zgłaszają, że z niewiadomych im powodów wielokrotnie są legitymowani i spisywani podczas prowadzenia zbiórki podpisów. Wolontariusze odbierają tę nadaktywność policji jako próbę stłumienia ich aktywności" - czytamy w treści interpelacji. W związku z tym poseł w przesłanym dokumencie zadał następujące pytania:
- Co było powodem wielokrotnego legitymowania i spisywania przez policję wolontariuszy prowadzących akcję zbiórki podpisów pod referendum lokalnym we Wrocławiu?
- Jeżeli interwencje policji były wynikiem zgłoszenia, proszę o odpowiedź: w jaki sposób i kiedy zgłoszenie zostało przez policję przyjęte?
Portal RadioZET.pl zwrócił się do posła PiS o komentarz w sprawie złożonej interpelacji i działań służb. - Z ogromnym niepokojem obserwuję akcję legitymowania i spisywania wolontariuszy przez policję. Tego typu działania służb mundurowych mogą być odbierane jako próba zniechęcenia wolontariuszy do aktywności, ale również jako próba zniechęcania tych, którzy chcą swój podpis pod referendum złożyć. Czy takie były intencje, tego nie wiem, ale istnieje poważne niebezpieczeństwo, że tak właśnie było - mówi nam Paweł Hreniak.
- Dlatego moja interwencja i złożenie interpelacji ma za zadanie schłodzić gorące głowy, głowy tych osób, którym być może takie pomysły przychodzą. Nie można pozwolić, żeby oddolne demokratyczne inicjatywy były w ten sposób traktowane. Interpelację traktuję jako sygnał do tych, którzy dziś policję nadzorują. Chcę, żeby mieli świadomość, że ich aktywność jest obserwowana i nie będzie przyzwolenia na podobne praktyki - dodaje poseł. W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej sugestiami, że działania policji mogą mieć związek z "politycznym naciskiem", portal RadioZET.pl zwrócił się z prośbą o komentarz w tej sprawie również do Urzędu Miejskiego Wrocławia. Na razie czekamy na odpowiedź.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET