`

Burza po nagraniach z udziałem policjantów. Stołeczna komenda reaguje

3 min. czytania
06.03.2024 22:03
Obserwuj nas na Google

Policjanci obezwładniający mężczyznę z biało-czerwoną flagą oraz funkcjonariusz odrzucający przedmiot w stronę demonstrantów - te dwie sytuacje uchwycono na nagraniach ze środowego protestu rolników w Warszawie. Filmy trafiły do sieci i wzbudziły ogromne poruszenie. Politycy PiS zapowiadają wotum nieufności wobec szefa MSWiA, a Komenda Stołeczna Policji skomentowała już sprawę.

Warszawa
fot. PAP, Twitter (screen)

Protest rolników, który odbył się w środę w Warszawie, miał wyjątkowo ostry przebieg . W okolicach Sejmu doszło do starć między demonstrantami a funkcjonariuszami policji. W stronę policjantów protestujący rzucali kostką brukową, racami i szklanymi butelkami, mundurowi użyli zaś w odpowiedzi gazu łzawiącego. Kilkanaście osób zostało zatrzymanych. Wiadomo, że są poszkodowani policjanci.

Burza po nagraniach z udziałem policjantów. Stołeczna komenda reaguje

Zdarzenia pod budynkiem parlamentu miały miejsce w trakcie obrad Sejmu i wywołały poruszenie wśród posłów. Politycy PiS zarzucili koalicji rządowej, że będąca pod ich nadzorem policja brutalnie pacyfikuje protesty. Zapowiedzieli również wniosek o wotum nieufności wobec szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego.Z kolei przedstawicieli większości zarzucali opozycji hipokryzję, przypominając jak zachowywała się policja np. w czasie Strajków Kobiet, gdy traktowała protestujących gazem łzawiącym.

Redakcja poleca

W sieci można znaleźć także nagrania, które mają świadczyć o brutalności służb porządkowych. Na jednym z nich widać, jak policjanci obezwładniają mężczyznę, który trzyma biało-czerwoną flagę, najprawdopodobniej skuwając go kajdankami. Wideo udostępnił m.in. były premier Mateusz Morawiecki, wśród internautów pojawiły się też wątpliwości, czy taki rodzaj interwencji był konieczny w przypadku kogoś, kto możliwe, że nie stwarzał dużego zagrożenia. 

- Będziemy analizować przebieg tego zdarzenia i przeanalizujemy też te nagrania. Będziemy również sprawdzać, czy ta osoba wcześniej nie dopuściła się jakiegoś przestępstwa czy wykroczenia oraz jaki był powód zatrzymania. To wszystko będzie wiadomo dopiero po rozmowie z policjantami, którzy podjęli tę interwencję przekazał w rozmowie z Onetem podinsp. Robert Szumiata, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Morawieckiemu odpowiedział zaś Cezary Tomczyk. "Jest Pan byłym Premierem RP. Tutaj za pomocą polskiej flagi prowokatorzy wyrywają kostkę brukową, aby rzucać w policję. Proszę natychmiast przestać pisać i pokazywać wyrwane z kontekstu filmy, które są wykorzystywane prze rosyjską propagandę" - napisał wiceszef MON. Do wpisu dołączył zdjęcie, na którym widać kilku demonstrantów wyłamujących z ulicy kawałki kostki brukowej.

Inny film, który wzbudził ogromne emocje, przedstawia kompanię policyjną, broniącą się przed obiektami, rzucanymi przez manifestantów. W pewnym momencie jeden z policjantów podnosi jakiś przedmiot - prawdopodobnie kostkę brukową bądź kamień, choć trudno to ocenić - i odrzuca go w stronę protestujących. Być może wcześniej przedmiot ten został przez nich rzucony, ale tego też nie można na ten moment ustalić.

Wideo zamieścił w mediach społecznościowych m.in. były pracownik TVP Jan Pospieszalski. Zachowanie policji nazwał "skandalem". W komentarzach pod filmem część użytkowników się z nim zgodziła, inni natomiast zwracali uwagę, że faktycznie mógł to być obiekt, który wcześniej w stronę mundurowych rzucił któryś z protestujących. Także i ten materiał skomentował w rozmowie z Onetem rzecznik Szumiata.

- Tu analogiczna sytuacja, również musimy przeanalizować, jak to wyglądało i jaki dokładnie przebieg miało to zdarzenie. Dopiero wtedy będziemy wiedzieli, co się właściwie wydarzyło i dlaczego. Będziemy to wszystko robić po zakończeniu zabezpieczenia protestu, bo w tym momencie akcja zarówno w Warszawie, jak i w sąsiednich powiatach wciąż jeszcze trwa - mówił funkcjonariusz ok. godz. 18. W czwartek możliwa jest prezentacja ustaleń i podsumowania pracy policji w dniu 6 marca.

Źródło: Radio ZET/Twitter/Onet

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET