Burza po słowach Tuska. "Propozycja nie była konsultowana"
Zapowiedź premiera Donalda Tuska ws. zawieszenia prawa do azylu wywołała żywą dyskusję, a w niektórych środowiskach wręcz ogromne oburzenie. Protestują organizacje zajmujące się prawami człowieka, ale też koalicjanci szefa rządu - i to nie tylko z Lewicy.
Donald Tusk zapowiada zawieszenie prawa do azylu
Nowa strategia migracyjna rządu, a w szczególności terytorialne zawieszenie prawa do azylu, wywołała oburzenie organizacji zajmujących się prawami człowieka. Zapowiedź skrytykowały m.in. Joanna Ochojska, adwokatka współpracująca z Helsińską Fundacją Praw Człowieka Maria Poszytek czy Amnesty International. "Trudno sobie wyobrazić, aby UE, Rada Europy czy organy ONZ ten projekt zaakceptowały. Takie redukowanie praw człowieka nie może charakteryzować państwa demokratycznego" - oceniła zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich w latach 2017-2022 Hanna Machińska.
Państwa członkowskie mają międzynarodowe i unijne zobowiązania, w tym obowiązek zapewnienia dostępu do procedury azylowej - ostrzegła Komisja Europejska. - Ważne i konieczne jest, aby Unia Europejska chroniła granice zewnętrzne, w szczególności z Rosją i Białorusią - dodała rzeczniczka KE Anitta Hipper.
Krytyka słów premiera ws. prawa do azylu
Swoje zaniepokojenie wyrazili również koalicjanci Donalda Tuska. - Prawo do azylu jest święte w prawie międzynarodowym i konstytucji, propozycja Donalda Tuska dotycząca czasowego zawieszenia tego prawa nie była konsultowana - mówił w poniedziałek marszałek sejmu Szymon Hołownia. - Takie rozwiązania można wprowadzić do przepisów tylko w wyjątkowych sytuacjach, tylko w przypadku radykalnego zaostrzenia sytuacji i tylko w warunkach stanu wyjątkowego lub stanu wojennego - stwierdził, dodając, że Polska ma prawo oczekiwać od Unii Europejskiej ochrony jej granicy zewnętrznej. "Bezpieczeństwo nie wyklucza człowieczeństwa" - napisał zaś na portalu X.
"Jak byłam na studiach na WPiA UW byliśmy rozdyskutowani o kwestiach praw człowieka i praw obywatelskich: ACTA, ustawa o bestiach, zakaz zasłaniania twarzy na demonstracjach. Prawnoczłowieczy ogień rozniecali w nas wykładowcy: Adam Bodnar, prof. Wyrzykowski. Co z tego dziś zostało?" - napisała z kolei szefowa klubu Lewicy Anna-Maria Żukowska. Pytając w innym wpisie, czy teraz wrogiem rządu są organizacje prawnoczłowiecze.
"Prawo do azylu to prawo człowieka i to właśnie ono wzmacnia bezpieczeństwo naszego kraju, ponieważ wprowadza prawną procedurę sprawdzania osób, które chcą przekroczyć polską granicę. Polityka migracyjna musi zapewniać bezpieczeństwo i jednocześnie musi mieścić się w granicach prawa" - zakomunikowali przedstawiciele współtworzącej Koalicję Obywatelską Partii Zieloni.
Politycy PO bronią słów Tuska
Partyjni koledzy premiera Tuska bronią decyzji ich szefa. Według szefa MSZ Radosława Sikorskiego polska polityka migracyjna będzie "dobrodziejstwem całej Unii Europejskiej". Minister tłumaczył, że będzie ona strategią migracyjną całej Unii w tym sensie, że to Polska jest strażnikiem jej zewnętrznej granicy. - Nie może być tak, że jakiekolwiek narzędzie prawa międzynarodowego jest wykorzystywane przeciwko nam przez Putina i Łukaszenkę. Nam zależy na tym, żeby zapewnić bezpieczeństwo - ocenił zaś minister ds. europejskich Adam Szłapka.
Z kolei Bartłomiej Sienkiewicz przyznał, że "optyka się nie zmieniła, a przez polską dżunglę nie uciekają Syryjki spod bomb". - Krytycy powołują się na ONZ-owską konwencję, ale zapominają, że jest tam art. 9. o bezpieczeństwie i pozwala on zawiesić pewnego rodzaju prawa uchodźcze - skomentował antenie Polsat News były minister kultury i dziedzictwa narodowego. Europarlamentarzysta KO nazwał tę krytykę "przykładem ogromnego populizmu". - Środowiska ochrony praw człowieka to ludzie odklejeni od rzeczywistości, ich poziom manipulacji i fałszu jest niebywały - stwierdził.
Źródło: Radio ZET/X - Szymon Hołownia, Anna-Maria Żukowska, Hanna Machińska/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET