Burza wokół festiwalu we Wrocławiu. Pokażą film Grzegorza Brauna, urzędy dały pieniądze

2 min. czytania
09.12.2025 15:37
Obserwuj nas na Google

Festiwal filmowy "Maksymiliany" we Wrocławiu wywołał skandal po ujawnieniu, że w programie znalazły się filmy kontrowersyjnych twórców - Grzegorza Brauna i byłego księdza Jacka Międlara, skazanego za nawoływanie do nienawiści. Urzędnicy, którzy dofinansowali festiwal kwotą 60 tys. zł, zażądali od organizatorów natychmiastowych wyjaśnień i wymusili zmianę lokalizacji na prywatną. Choć organizatorzy bronią się apolitycznością i oceną dzieł, a nie twórców, Komitet Obrony Demokracji zapowiedział już protesty.

Grzegorz Braun
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kontrowersje wywołał festiwal "Maksymiliany" we Wrocławiu.
  • Dlaczego urzędnicy żądają wyjaśnień od organizatorów festiwalu.
  • Co organizatorzy festiwalu napisali w swoim oświadczeniu.
  • Który film zmienił lokalizację pokazu z powodu protestów.

Burza wokół festiwalu "Maksymiliany" we Wrocławiu

We Wrocławiu rozpętała się niemała awantura w związku z organizowanym od lat festiwalem filmowym "Maksymiliany". Największe kontrowersje budzi zaplanowany pokaz filmu "Giertzwałd 1877. Wojna Światów", którego reżyserem jest Grzegorz Braun. Co więcej, europoseł, wokół którego narasta coraz więcej kontrowersji ma się pojawić na imprezie.

Bez echa nie przeszedł też inny reżyser - były ksiądz Jacek Międlar, który był wcześniej skazywany za nawoływanie do nienawiści na tle wyznaniowym i narodowościowym. Urzędnicy żądają od organizatorów wyjaśnień - festiwal jest bowiem dofinansowany przez Wrocław i samorząd Dolnego Śląska - jak ustaliło Radio ZET, w tym roku jest to 60 tysięcy złotych. 

- Biorąc pod uwagę, że festiwal kinematografii katolickiej ma nieść przesłanie związane z wartościami uniwersalnymi, takimi jak szacunek i budowanie dialogu, oczekujemy wyjaśnień, w jaki sposób ta decyzja odnosi się do wartości i misji deklarowanych przez fundację (Wide et Crede, która jest organizatorem festiwalu - red.) - powiedział Radiu ZET  Michał Nowakowski z urzędu marszałkowskiego.

Urzędnicy postawili ultimatum

Na etapie konkursu program festiwalu nie był znany. Urzędnicy twierdzą, że obecnie nie mogą wymusić jego zmiany, udało im się jednak narzucić zmianę lokalizacji pokazu filmu Grzegorza Brauna na prywatną.

Redakcja poleca

- Wysłaliśmy do organizatorów pismo z prośbą o wyjaśnienia. Dla mnie to niedopuszczalne by takie postacie znane z szerzenia mowy nienawiści występowały w naszych obiektach - powiedział reporterce Radia ZET Jarosław Rabczenko, członek zarządu województwa dolnośląskiego odpowiedzialny za kulturę. Do sporu włączył się także Komitet Obrony Demokracji, który zapowiada protesty. 

Oświadczenie organizatorów festiwalu "Maksymiliany"

Organizatorzy festiwalu wydali oświadczenie, w którym podkreślają, że "40. Międzynarodowy Festiwal Filmowy "Maksymiliany" we Wrocławiu pozostaje przestrzenią kultury, sztuki i duchowej refleksji, a jego misją od początku było prezentowanie obrazu filmowego ukazującego człowieka w perspektywie wiary, piękna i nadziei". 

"Festiwal  jest wydarzeniem apolitycznym. Organizatorzy nie zajmują się oceną poglądów osobistych twórców filmowych, lecz ich dzieł, przesłania oraz wartości, jakie niosą one widzom. W naszej historii gościliśmy autorów z różnych zakątków świata - m.in. z Niemiec, Włoch, Izraela, Armenii, Ukrainy, USA, Turcji, Brazylii czy Rosji – prezentujących odmienne tradycje i wrażliwości religijne, kulturowe, a zapewne także polityczne. I to właśnie w tej różnorodności widzimy wartość spotkania" - czytamy w oświadczeniu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET