CBA w instytucji przyznającej dotacje rozwojowe. Kontrola po doniesieniach Radia ZET
Centralne Biuro Antykorupcyjne rozpoczęło kontrolę w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR). Biuro prasowe placówki potwierdziło wizytę funkcjonariuszy CBA. Nieprawidłowości w instytucji przyznającej milionowe dotacje jako pierwsze opisywało Radio ZET.
Blisko 3 tygodnie temu Radio ZET ujawniło, że NCBiR przyznało 55 mln zł dotacji na projekt badawczy 26-latka. Posadę stracili pełniący obowiązki dyrektora centrum oraz jego zastępczyni. NCBiR skierowało zawiadomienie do prokuratury.
Chodzi o konkurs, w którym Narodowe Centrum Badań i Rozwoju przyznało pieniądze na 117 projektów. Średnia kwota wsparcia wyniosła 5,5 mln zł. Dwa projekty, które znalazły się na wybranej liście, budziły wątpliwości.
Kontrowersyjne dotacje z NCBiR. Kontrola CBA po doniesieniach Radia ZET
55 mln złotych dofinansowania miała otrzymać firma założona 10 dni przed terminem składania wniosków. Z kolei na 123 mln zł mogła liczyć firma z Białegostoku, która jeszcze 3 lata temu miała 132 złote przychodu. Jak ujawniło Radio ZET, jej prezes zasiada w jednym stowarzyszeniu z członkiem rady NCBiR, a szwagrem wiceministra Jacka Żalka, który nadzoruje NCBiR.
Posłowie KO Michał Szczerba i Dariusz Joński po kontroli w NCBiR wystąpili do NIK o zbadanie okoliczności przyznawania dotacji w ramach tego konkursu.
W odpowiedzi na publikacje Radia ZET NCBiR opublikował oświadczenie. Napisano w nim, że wnioskodawca, o którym informowało Radio ZET, nie dostał dotacji, a projekt znajduje się jedynie na liście "projektów rekomendowanych do dofinansowania", co nie oznacza wypłaty jakichkolwiek środków.
"Przedmiotowa firma nie jest beneficjentem, a jedynie wnioskodawcą, z którym nie została podpisana umowa o dofinansowanie, a wyłącznie taka umowa stanowić może podstawę wypłaty jakichkolwiek środków" - podkreślono wtedy w oświadczeniu NCBR.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET