Cenckiewicz apeluje do Tuska. Pokazał nocne SMS-y. „To spotkało również mnie"
Sławomir Cenckiewicz, były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego opublikował na platformie X SMS-y, jakie otrzymał w nocy. „Sytuacja (rzekome zamawianie posiłku w nocy), o której od kilku dni informuje redakcja TV Republika, a wczoraj poinformował poseł Sławomir Mentzen, dzisiejszej nocy spotkała również mnie" – napisał w niedzielę.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego były szef BBN apeluje do Donalda Tuska i ministrów.
- Co łączy przypadki fałszywych zamówień z innymi prowokacjami wobec dziennikarzy.
- Jak prezydent Karol Nawrocki zareagował na incydenty związane z dziennikarzami.
Cenckiewicz pokazał SMS-y. Pisze o „prowokatorach"
„Nie zamawiałem pizzy, a mimo to o godz. 2.16 na mój prywatny numer telefonu dzwonił do mnie rzekomy lub realny dostarczyciel pizzy, zaś domniemany kurier (z innego numeru telefonu) wysłał SMS-a" – relacjonuje były szef BBN na platformie X. Kolejną wiadomość otrzymał od firmy Pyszne.pl z informacją, że zamówienie zostało anulowane. O wszystkim Sławomir Cenckiewicz dowiedział się w niedzielę rano, po włączeniu telefonu. „A zatem mój numer telefonu i lokalizacja (osiedle strzeżone) zostały wykorzystane przez prowokatorów" – dodał w opublikowanym wpisie.
Były szef BBN zapowiedział podjęcie „stosownych kroków", domagając się identyfikacji prowokatora. „Zwracam uwagę, że w przypadku kierowanych do dziennikarzy fałszywych alarmów o rzekomych samobójstwach lub aktach terroru, w dwóch przypadkach wstępem do tych prowokacji były właśnie «zamówienia pizzy»" (zresztą o zbliżonej porze nocnej)" – dodał Cenckiewicz.
Przypomnijmy: w piątek policja weszła do mieszkania szefa TV Republika Tomasza Sakiewicza. Jak napisała Telewizja Republika „pracownicy stacji są celem ataków związanych z fałszywymi wezwaniami służb”. „Te informowane są o tym, jakoby w mieszkaniach ludzi związanych z telewizją znajdowały się osoby, które chcą targnąć się na swoje życie lub znajdują się tam ładunki do zdetonowania” – napisano na portalu tej telewizji.
„Zwracam się do Donalda Tuska"
„Będąc do niedawna wysokim urzędnikiem państwowym zajmującym się bezpieczeństwem państwa, zwracam się do premiera Donalda Tuska oraz ministrów Marcina Kierwińskiego i Tomasza Siemoniaka o niebagatelizowanie procesu prowokacyjnego, który od kilku dni nęka wiele osób i Telewizję Republika" – dodał Cenckiewicz w niedzielnym wpisie. Podobny komunikat pojawił się na profilu Sławomira Mentzena. „Właśnie dowiedziałem się, że sprawcy do nękania dziennikarzy Republiki wykorzystują numer telefonu Kancelarii Mentzen" – oznajmił.
Jak relacjonuje polityk, do co najmniej dwóch dziennikarzy Republiki ktoś zamawiał w nocy spore ilości pizzy, podając numer telefonu jego firmy. „Co ciekawe, nie ustaliła tego policja ani żadne służby. Ustalili to sami dziennikarze Republiki, jeżdżąc po pizzeriach i pytając się ich pracowników o jakieś dane zamawiających! Nie wiem na razie, w jakim jeszcze zakresie ktoś próbuje mnie do tej sytuacji wciągnąć. Możliwe, że niedługo się o tym wszyscy dowiemy" – dodał poseł.
Do sprawy odniósł się również prezydent Karol Nawrocki. „Jeżeli dziennikarz w Polsce musi się zastanawiać, czy kolejne fałszywe zgłoszenie nie skończy się wejściem służb do domu, skuwaniem współpracowników i przeszukaniem redakcji – to znaczy, że przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica" – napisał w sobotę na platformie X. Podziękował również szefowi BBN Bartoszowi Grodeckiemu za inicjatywę mającą na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności działań podejmowanych przez służby.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET