Cenckiewicz przerywa milczenie ws. głośnej publikacji. "Nie ma znaczenia"
Sławomir Cenckiewicz zapowiada pozwy po publikacji "Gazety Wyborczej", a prokuratura wszczyna czynności dotyczące ujawnienia jego danych medycznych. Do sprawy odniosły się także Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, przedstawiciele rządu, Naczelna Izba Lekarska i środowisko medyczne. Spór o informacje dotyczące leków, które miał przyjmować szef BBN, zaczyna mieć coraz szerszy instytucjonalny wymiar.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie oskarżenia wysunęła 'Gazeta Wyborcza' wobec Sławomira Cenckiewicza.
- Dlaczego Cenckiewicz planuje kroki prawne przeciw autorowi artykułu.
- Co zadecydowała Prokuratura Okręgowa w sprawie ujawnienia danych medycznych.
- Jakie reakcje wywołała sprawa w środowiskach medycznych i politycznych.
Cenckiewicz zapowiada kroki prawne po publikacji "Gazety Wyborczej"
W artykule "Gazety Wyborczej" wskazano, że Sławomir Cenckiewicz miał nie wpisać w ankiecie bezpieczeństwa informacji o przyjmowanych lekach działających na ośrodkowy układ nerwowy, co – według gazety – mogło kosztować go poświadczenie dostępu do materiałów niejawnych.
Szef BBN odpowiedział na publikację wpisem na X. "Podejmę przewidziane prawem działania w celu pociągnięcia do odpowiedzialności cywilnej i karnej autora tekstu za naruszenie moich dóbr osobistych. Nie ma znaczenia, że autor tekstu nie podał nazw dwóch leków przepisanych mi przez profesora nauk medycznych. Ich identyfikacja dzięki specyfikacji i opisom nie sprawia trudności" - napisał.
Cenckiewicz zapowiedział również działania wobec kierownictwa SKW, podkreślając, że w artykule wykorzystano informacje pochodzące z ankiety bezpieczeństwa i postępowania kontrolnego z 2021 r. "Znam dobrze swojego przeciwnika i wiem, ile ma powodów, by mnie zniszczyć. Dziś ta podłość dotyka mnie, ale w przyszłości może spotkać każdego" - stwierdził.
Prokuratura wszczyna czynności w sprawie ujawnienia danych medycznych
Po publikacji artykułu działania podjęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Jak przekazał rzecznik prok. Piotr Antoni Skiba, z urzędu wszczęto czynności sprawdzające dotyczące możliwego naruszenia przepisów o nielegalnym przetwarzaniu danych osobowych, w tym danych dotyczących zdrowia.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapowiedział postępowanie wyjaśniające dotyczące ewentualnego wycieku informacji ze służb. - Nie ma zgody na wycieki ze służb w każdej sprawie - podkreślił.
Głos zabrali również politycy PiS. Szef KPRP Paweł Szefernaker nazwał sprawę rażącym naruszeniem zasad państwa, a przewodniczący klubu Mariusz Błaszczak zapowiedział zawiadomienie do prokuratury wobec szefa SKW Jarosława Stróżyka oraz wniosek o nadzwyczajne posiedzenie sejmowej Komisji Służb Specjalnych.
W "GW" przywołano także stanowisko radcy prawnego Alicji Kurek, która wskazała, że Cenckiewicz nie wyraża zgody na publikowanie informacji dotyczących jego życia prywatnego, w tym kwestii zdrowotnych.
Decyzje SKW i sprawa przed sądami administracyjnymi
Spór o dane medyczne Cenckiewicza toczy się równolegle do postępowania dotyczącego jego dostępu do informacji niejawnych. Służba Kontrwywiadu Wojskowego odebrała mu poświadczenie 31 lipca 2024 r. Po odwołaniu Cenckiewicza WSA w Warszawieuchylił tę decyzję 17 czerwca br., uznając m.in., że żaden z przepisanych leków nie był substancją psychotropową. Kancelaria premiera wniosła skargi kasacyjne do NSA.
Biuro Rzecznika Praw Pacjenta: sprawa poza kompetencjami RPP
Do debaty publicznej włączyło się również Biuro Rzecznika Praw Pacjenta, odpowiadając na pytania dotyczące możliwości interwencji w sprawie publikacji "GW". W komunikacie podkreślono, że kwestie opisane w artykule dotyczą przede wszystkim procedur dostępu do informacji niejawnych, a nie udzielania świadczeń zdrowotnych, dlatego co do zasady nie mieszczą się w kompetencjach RPP.
Jednocześnie Biuro RPP przypomniało, że dane dotyczące zdrowia – niezależnie od miejsca ich przetwarzania – są danymi szczególnie wrażliwymi i wymagają szczególnej ochrony. Wskazano również na rolę Prezesa UODO oraz inspektorów ochrony danych w instytucjach przetwarzających informacje medyczne.
Reakcje środowisk medycznych. "To dane szczególnie wrażliwe"
Naczelna Izba Lekarska podkreśliła, że ujawnianie informacji o lekach przyjmowanych przez pacjenta nigdy nie powinno mieć miejsca. Zaapelowała do mediów o szczególną ostrożność, wskazując na ryzyko naruszenia praw pacjenta i stygmatyzacji osób korzystających z leczenia.
Porozumienie Rezydentów zwróciło uwagę na publiczne wykorzystywanie w debacie politycznej informacji dotyczących leczenia psychiatrycznego. - Informacje o stanie zdrowia psychicznego należą do danych szczególnie wrażliwych i podlegają najwyższej ochronie - napisano. "Ich publiczne komentowanie jest naganne i szkodliwe społecznie".
Rezydenci zauważyli również, że podobne praktyki były wcześniej krytykowane, gdy dopuszczał się ich poprzedni obóz rządzący. Przypomniano także niedawny wyrok dotyczący b. ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, skazanego za ujawnienie danych medycznych lekarza w 2023 r.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET