Ceny chleba mogą wystrzelić? Jest głos z ministerstwa

2 min. czytania
25.08.2025 13:23
Obserwuj nas na Google

Tegoroczne żniwa w Polsce zostały poważnie dotknięte przez kataklizmy, takie jak nawałnice, susza i pożary, co wpłynęło na jakość zebranych zbóż. Eksperci twierdzą, że możemy mówić o "jednych z najsłabszych żniw w historii". Pojawiają się obawy o ceny chleba czy makaronu. Resort rolnictwa zapewnia jednak, że dobrej jakości zboża nie zabraknie.

Ceny chleba w Polsce
fot. Karol Makurat/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kataklizmy wpłynęły na tegoroczne żniwa.
  • Dlaczego tegoroczne żniwa są określane jako najsłabsze w historii.
  • Co twierdzi minister rolnictwa o wystarczalności zapasów zboża.
  • Które czynniki mogą wpływać na ceny chleba mimo słabych żniw.

Tegoroczne żniwa "najsłabsze w historii". Obawy o ceny chleba

Tegoroczne żniwa określane są jako jedne z najsłabszych w historii - relacjonuje reporter Radia ZET Mateusz Kasiak. Winne są kataklizmy, które przeszły przez Polskę. Zboża najpierw pustoszyły nawałnice, potem susza i pożary. Rolnicy rozkładają ręce, bo mimo że plony są obfite, to jakość samego ziarna jest marna.

Fatalne na historyczną skalę żniwa to problem nie tylko dla rolników. Może to uderzyć także w kieszenie Polaków.  - Tam, gdzie tracą rolnicy, muszą zarobić producenci. Mimo że żniwa nie poszły, bo jest kiepskie ziarno, a mąka będzie jeszcze gorsza, to rynek będzie chciał na tym zarobić - mówi Gustaw Jędrejek szef lubelskiej izby rolniczej.

Ministerstwo uspokaja. "Słabe żniwa nie powinny wpłynąć na ceny chleba"

Obawy są poważne, bo słabe żniwa oznaczają chudy rok dla rolników. Dla Polaków z kolei - według szacunkowych wyliczeń - o kilkanaście groszy więcej za bochenek chleba zimą. Nastroje uspokaja minister rolnictwa. Stefan Krajewski twierdzi, że Polska ma wystarczające zapasy dobrej jakości zboża.

Redakcja poleca

- Podaż pszenicy konsumpcyjnej wyniesie około 8,5 mln ton przy zapotrzebowaniu branży młynarskiej na poziomie 3,8 do 4 mln ton. Zatem pszenicy konsumpcyjnej nie powinno zabraknąć. Część będziemy pewnie jeszcze mogli wyeksportować - powiedział w rozmowie z Radiem ZET. Resort uspokaja też, że tegoroczne żniwa nie powinny wpłynąć na ceny chleba czy makaronu. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET