Ceny paliw na świecie idą w górę. Czy Polacy powinni się obawiać drożyzny?
Koniec tygodnia to ostateczny termin wycofania się z handlu z rosyjskimi koncernami, zgodnie z amerykańskimi sankcjami, co skutkuje najniższymi od dwóch lat cenami rosyjskich paliw. Mimo to, w efekcie sankcji, rosną ceny paliw gotowych na świecie. Ekspert rynku paliw z e-petrol.pl, Jakub Bogucki, uspokaja jednak, że wzrosty nie są "szokowe", choć najbardziej widoczne są w notowaniach diesla. W Polsce nie należy spodziewać się znaczących podwyżek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak amerykańskie sankcje na Rosję wpływają na ceny paliw?
- Co dzieje się z cenami ropy i diesla na rynku międzynarodowym?
- Dlaczego ceny paliw gotowych rosną bardziej niż ropy?
- Jak sankcje na Rosję mogą wpłynąć na ceny paliw w Polsce?
Sankcje na Rosję a ceny paliw na świecie
Zgodnie z założeniami amerykańskich sankcji na Rosję, do końca tego tygodnia jest czas na wycofanie się z handlu z rosyjskimi koncernami. Firmy, które tego nie zrobią, stracą dostęp do amerykańskiego systemu finansowego. W efekcie sankcji ceny rosyjskich paliw spadły na poziom najniższy od dwóch lat. Pojawia się jednak pytanie, jak to wpłynie na rynki w Europie i Polsce.
W efekcie sankcji nakładanych na Rosję rosną ceny paliw na całym świecie. Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol.pl w rozmowie z Radiem ZET uspokaja jednak - nie są to wzrosty szokowe. - Jeśli chodzi o oddźwięk tych sankcji na rynku międzynarodowym, to on już jest widoczny. Co ciekawe, bardziej niż na ropie jest widoczny na notowaniach paliw gotowych. Tutaj mamy duży skok, zwłaszcza jeśli chodzi o diesla. On już się w jakimś stopniu przekłada na ceny w naszym kraju - dodaje.
Sytuacja w Polsce. Paliwa będą drożeć?
Jak sytuacja geopolityczna odbije się na Polsce? Zdaniem ekspertów nie należy obawiać się znaczących podwyżek - te mogą sięgnąć w najbliższych tygodniach kilku groszy na litrze diesla. - Na ten moment dominującym trendem jest nadpodaż surowca. Ropa nie będzie więc drożeć, bo jest jej dużo - mówi Jakub Bogucki. Zdecydowanie większy problem mają kraje uzależnione od dostaw gotowych paliw z Rosji.
- Jednak jeśli znacząco utrudnimy życie rosyjskim eksporterom, to ryzyko zwyżek w najbliższym czasie rośnie - dodaje Bogucki. Na pytanie, czy "już teraz nie utrudniono życia rosyjskim eksporterom", odpowiada: - Nie chciałbym być złym prorokiem, ale już wiele takich definitywnych ciosów zadawano, a rosyjski eksport nadal radzi sobie dobrze. Nie zawsze legalnymi sposobami.
Na ten moment na polskich stacjach za litr diesla trzeba zapłacić 6 złotych i kilkanaście groszy. Ceny benzyny utrzymują się kilka groszy poniżej "psychologicznej bariery" sześciu złotych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET