Chcą odwołać prezydenta Krakowa. "Skąd ci biedni obywatele mają setki tysięcy złotych?"
W Krakowie powstała inicjatywa na rzecz referendum w sprawie odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Polityk w rozmowie z Przemkiem Tarankiem z Radia ZET sugeruje, że to akcja zorganizowana przez jego politycznych przeciwników. Inicjatorzy referendum odpierają te zarzuty.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są zarzuty wobec prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.
- Ile podpisów potrzebują inicjatorzy do przeprowadzenia referendum.
- Kto finansuje inicjatywę referendalną przeciwko Miszalskiemu.
Kraków. Chcą odwołania Miszalskiego, będzie referendum?
Około 58 tysięcy podpisów muszą zebrać przeciwnicy prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego, żeby doszło do referendum w sprawie jego odwołania. We wtorek zarejestrowali komitet referendalny. Zarzucają Miszalskiemu m.in zadłużanie miasta i obsadzanie stanowisk w urzędzie znajomymi.
Sam Miszalski, członek Platformy Obywatelskiej, przekonuje, że to akcja zorganizowana przez jego politycznych przeciwników. - Skąd ci biedni obywatele mają setki tysięcy złotych, a może miliony, na kampanię hejtu i nienawiści, którą w tej chwili obserwujemy. Kto to finansuje? - pytał polityk w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem. - Jest co najmniej pięć tytułów gazetek, które co prawda niezbyt obiektywnie przedstawiają rzeczywistość, ale są w każdej skrzynce w krakowskich domach – dodawał.
Jeden z inicjatorów referendum Jan Hofman zapewnia, że to oddolna inicjatywa mieszkańców przez nich samych finansowana. - Jeżeli chodzi o wynajęcie lokalu referendalnego, to jest koszt około 400 złotych miesięcznie. Stronę referendum informatycy złożyli po kosztach. Całość zamknęła nam się jak na razie w granicach 2-2,5 tysiąca złotych – tłumaczył.
Inicjatorzy referendum mają 60 dni na zebranie podpisów 1/10 uprawnionych do głosowania w Krakowie. To około 58 tysięcy osób.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET