Chciał wabić dzieci nagraniami z miejsc zbrodni? Szokujące metody policjanta z Krakowa
Szokujące ustalenia w sprawie policjanta z Krakowa zatrzymanego przez łowców pedofilów. Zbigniew S. nie tylko miał nagabywać nieletnie dziewczynki, ale też przesyłać im drastyczne nagrania z miejsc zbrodni i oględzin zwłok. Śledczy sprawdzają teraz, czy ofiar funkcjonariusza, któremu grożą 3 lata więzienia, było więcej.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zarzuty usłyszał policjant Zbigniew S.
- Dlaczego podejrzany ujawniał informacje z postępowania.
- Co wiadomo o kontaktach policjanta z nieletnimi.
- Które środki zapobiegawcze zastosowano wobec podejrzanego.
Policjant podejrzany o czyny pedofilskie
Zbigniew S. - policjant z Krakowa - jest podejrzewany o zachowania pedofilskie i usłyszał już zarzuty. Mężczyzna miał korespondować z nieletnimi dziewczynkami. Został „namierzony" przez tzw. łowców pedofilów. Funkcjonariusz został zatrzymany już miesiąc temu, w sprawie wciąż pojawiają się jednak nowe fakty.
W opublikowanym w czwartek komunikacie prokuratury czytamy, że policjant w okresie od września 2025 roku do lutego 2026 roku miał podejmować próby nawiązania kontaktu w celu „popełnienia przestępstwa określonego w art. 200 k.k." z małoletnią poniżej 15. roku życia.
Prokuratura dodaje, że funkcjonariusz dążył do spotkania z dziewczynką, co więcej - prezentował jej treści pornograficzne, a nawet nagrania wideo przedstawiające materiały procesowe związane z oględzinami zwłok i miejsca kradzieży z włamaniem.
Prokuratura stawia zarzuty
Radio ZET zapytało o sprawę prokuratora Mariusza Boronia. Ten wyjaśnił, że zarzuty postawione mężczyźnie dotyczą prezentowania małoletniej treści pornograficznych oraz usiłowanie doprowadzenia do spotkania z taką osobą w celu kontaktów intymnych.
- Drugi z zarzutów, jakie został przedstawiony podejrzanemu dotyczy ujawnienia informacji z postępowania przygotowawczego osobie do tego nieuprawnionej w postaci nagrań miejsca oględzin zwłok oraz miejsca kradzieży z włamaniem - dodał prokurator.
Zdaniem prokuratury funkcjonariusz mógł wysyłać nagrania m.in. z miejsca zbrodni, aby uwiarygodnić siebie jako policjanta. - Po drugie, być może jego zamiarem było zaimponowanie osobie, z którą nawiązywał kontakt. Mężczyzna przyznał się do ujawniania informacji z postępowania. Nie przyznał się do próby nawązania kontaktu z osobą małoletnią - dodał prokurator.
Mężczyźnie grozi do 3 lat pozbawienia wolności
Mariusz Boroń przekazał też, że prokuratura dysponuje informacjami, które mogą sugerować, że podejrzany nawiązywał kontakty z innymi nieletnimi. - To wszystko będzie skrupulatnie sprawdzone na podstawie zabezpieczonych nośników informatycznych - powiedział.
Wobec podejrzanego funkcjonariusza zastosowano poręczenie majątkowe w kwocie 10 tys. złotych, zakaz opuszczania kraju oraz dozór policji. Został też zawieszony w czynnościach. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET