Chłopiec zginął w przydomowym basenie. Wstrząsające ustalenia, prokuratura ujawnia
12-letni chłopiec zginął w przydomowym basenie w miejscowości Mokrzyn (woj. pomorskie). Jak ustalił dziennikarz Radia ZET Maciej Bąk, w środę biegły patomorfolog zbada przyczyny śmierci dziecka. Pojawiły się nowe doniesienia na temat okoliczności zdarzenia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności odnalezienia 12-latka w basenie.
- Jaką hipotezę wysunięto na temat przyczyny śmierci dziecka.
- Kto prowadzi śledztwo w sprawie tragicznej śmierci chłopca.
Mokrzyn. 12-latek zginął w przydomowym basenie
Do tragedii doszło w niedzielę po południu w miejscowości Mokrzyn. Matka chłopca znalazła go leżącego bez oznak życia w przydomowym basenie. Do 12-latka natychmiast wezwano służby ratunkowe oraz policję.
Wkrótce potem zdecydowano także o zadysponowaniu na miejsce śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety okazało się, że dziecku nie można już pomóc. - Pomimo intensywnej reanimacji życia dziecka nie udało się uratować - powiedział Radiu ZET mł. asp. Piotr Sandak z Komendy Powiatowej Policji w Bytowie.
Śledztwo ws. tragicznej śmierci chłopca, nowe ustalenia
Po tragedii w Mokrzynie wszczęto śledztwo. W środę biegły patomorfolog zbada przyczyny śmierci 12-letniego chłopca.
W sprawie pojawiły się już pewne hipotezy. Szefowa Prokuratury Rejonowej w Bytowie przekazała, że jedną z możliwych wersji jest poparzenie prądem. Do basenu była bowiem podłączona pompa. Matka 12-latka po odnalezieniu chłopca natychmiast ją odłączyła.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET