Ciało kobiety znalezione w ogrodzie przy DPS. Zabrała ze sobą poduszkę
84-letnia podopieczna Domu Pomocy Społecznej we Włocławku zmarła z wychłodzenia po tym, jak niezauważona wyszła z placówki. Jak ustaliło PAP, ciało pensjonariuszki znaleźli policjanci. Sprawę bada prokuratura.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności śmierci 84-letniej pensjonariuszki we Włocławku.
- Które działania podjęła prokuratura w sprawie zgonu kobiety.
- Co obejmuje postępowanie w tej sprawie.
Dramat we Włocławku. 84-letnia pensjonariuszka zmarła przed DPS-em
Włocławska prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci 84-letniej pensjonariuszki domu pomocy społecznej, która w mroźny wieczór wyszła w koszuli nocnej niezauważona z obiektu. Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że kobieta zmarła z wychłodzenia.
Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek, gdy w całym regionie panowały bardzo niskie temperatury. Jak poinformował PAP zastępca prokuratora rejonowego we Włocławku Tomasz Chechła, od wyjścia 84-latki z budynku do odnalezienia jej zwłok miało minąć ok. pięciu godzin.
Jak informuje lokalny serwis Dzień Dobry Włocławek, 84-letnia pani Janina chorowała na demencję. Wychodząc z budynku była ubrana jedynie w koszulę nocną, zabrała ze sobą poduszkę.
Prokuratura bada okoliczności śmierci seniorki
Ciało pensjonariuszki znaleźli policjanci - ustaliła PAP. Funkcjonariusze mieli zostać wezwani na miejsce przez placówkę, gdzie po pewnym czasie zorientowano się, że kobiety nie ma na terenie obiektu, a samodzielne poszukiwania okazały się bezskuteczne. Według informacji podawanej przez Dzień Dobry Włocławek, 84-latka została znaleziona w ogrodzie na zewnątrz budynku
- Postępowanie toczy się w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci oraz narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Za ten czyn grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia - powiedział prokurator Chechła.
Śledztwo prowadzone jest na ten moment w sprawie, nikomu nie przedstawiono jeszcze zarzutów. - Musimy przesłuchać pracowników DPS. Sprawdzić, kto był na dyżurze, kto i za co w tym momencie odpowiadał. Konieczne jest także sprawdzenie, czy między ewentualnym niedopełnieniem obowiązków a zgonem kobiety zachodzi związek przyczynowo-skutkowy - wyjaśnił zastępca prokuratora rejonowego.
Pracownik sekretariatu DPS przekazał, że obecnie prowadzone jest postępowanie śledcze w tej sprawie i do czasu jego zakończenia dyrekcja placówki nie udziela komentarzy mediom. Prezydent Włocławka Krzysztof Kukucki poinformował z kolei PAP, że 13 stycznia została przez magistrat zlecona kontrola w placówce.
Źródło: Radio ZET/PAP/Tomasz Więcławski/Dzień Dobry Włocławek
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET