`

Co humbak robi w polskim Bałtyku? To może skończyć się tragedią. "On się nie wyżywi"

Maksym Daniszewski
3 min. czytania
06.03.2025 14:35
Obserwuj nas na Google

Pod koniec lutego w Bałtyku w okolicach Międzyzdrojów pojawił się mały humbak, który zaplątał się w sieć rybacką. Przeprowadzona została akcja ratunkowa, dzięki której ssak został uwolniony. Nic nie wskazuje jednak na to, aby olbrzym opuścił akwen Morza Bałtyckiego. O tym, co humbak robi w tej części Europy i jakie potencjalne zagrożenia na niego czekają, portal RadioZET.pl porozmawiał z rzeczniczką WWF Polska Agnieszką Veljković.

fot. Morska Służba Poszukiwania i Ratownictwa/ Pomorze Zachodnie Facebook
  • 26 lutego mały humbak zaplątany w sieci rybackie pojawił się w okolicach Międzyzdrojów
  • Akcja ratunkowa ssaka zakończyła się sukcesem, ale to nie koniec niebezpieczeństw czyhających na niego w Bałtyku
  • "Zagrożeniami dla humbaka są m.in. sieci rybackie czy duży ruch promowy. Najważniejszą rzeczą jest jednak to, że on się w Bałtyku po prostu nie wyżywi" - mówi rzeczniczka prasowa WWF Polska Agnieszka Veljković

Humbak pojawił się na polskim Wybrzeżu

Humbak po raz pierwszy pojawił się w okolicach polskiego Wybrzeża 26 lutego. Niedojrzały jeszcze ssak o długości ok. 5 m (dorosłe osobniki sięgają rozmiaru nawet 17 m) zaplątał się w sieci rybackie około 100 m od brzegu Międzyzdrojów. Dzięki szybkiej akcji ratunkowej na szczęście udało się uwolnić humbaka. Mały olbrzym najprawdopodobniej nie opuścił jednak akwenu Morza Bałtyckiego, a kilka dni później został zauważony w okolicach Świnoujścia. - Faktycznie były doniesienia, że pojawił się on w obszarze terminalu promowego w Świnoujściu, a następnie przy promie na Karsibór. Akcję koordynował Woliński Park Narodowy, podniesione zostały również drony do obserwacji morza. Służby nie zaobserwowały jednak aktywności ssaka - mówi portalowi RadioZET.pl rzeczniczka prasowa WWF Polska Agnieszka Veljković.

Obecność humbaka w Morzu Bałtyckim może jednak niepokoić. Bałtyk nie jest naturalnym akwenem, w którym występuje ten gatunek długopłetwca. Najczęściej żyją one w wodach Morza Północnego oraz Oceanu Atlantyckiego. Na ten moment nie ma jednej odpowiedzi, dlaczego humbak pojawił się właśnie w Bałtyku. - Faktycznie akwen Morza Bałtyckiego nie jest dla humbaków naturalnym środowiskiem życia, więc być może zapędził się za ławicą ryb przez cieśniny duńskie. To jest jedna z hipotez. Tak naprawdę nie wiemy, dlaczego on tutaj przywędrował. Tych czynników może być dużo - tłumaczy Agnieszka Veljković.

Redakcja poleca

Dłuższy pobyt humbaka w Bałtyku może skończyć się tragicznie

Obecnie WWF nie odnotowuje obecności humbaka w polskich wodach terytorialnych. Podobnych danych nie posiadają również bazy WWF w Danii oraz Niemczech. Oznacza to, że humbak może być wszędzie, najprawdopodobniej ciągle gdzieś w Bałtyku. Jego dłuższa obecność w tak małym akwenie może oznaczać dla niego nawet śmierć. - Zagrożeniami dla humbaka są m.in. sieci rybackie czy duży ruch promowy. Najważniejszą rzeczą jest jednak to, że on się w Bałtyku po prostu nie wyżywi. Baza pokarmowa w Bałtyku nie jest na tyle bogata, żeby mogła spełnić jego potrzeby. On głównie żywi się krylem oraz małymi rybami. Bałtyk jest dla niego za mało słony i za mały. Patrząc na rozmiar akwenów, w których humbaki zazwyczaj bytują, Morze Bałtyckie jest dla niego takim większym basenem. On mógłby tutaj przetrwać przez jakiś czas korzystając z zasobów tłuszczu, aczkolwiek dłuższy pobyt w Bałtyku może się skończyć tragicznie - dodaje rzeczniczka WWF w rozmowie z portalem RadioZET.pl.

Morze Bałtyckie wciąż nie jest najbezpieczniejszym miejscem do życia dla morskich organizmów. Mimo pracy takich organizacji jak WWF na zwierzęta żyjące w Bałtyku czeka wiele niebezpieczeństw. - Przede wszystkim zagrożeniem są “sieci widmo”, czyli te resztki sieci, które pozostają po połowach i dryfują w wodzie. Dużym niebezpieczeństwem są też hałas podwodny, pozostałości po II wojnie światowej powodujące zagrożenie chemiczne czy ruch promowy - tłumaczy Agnieszka Veljković. Ostatni raz humbak widziany był 1 marca w okolicach Kanału Piastowskiego w Świnoujściu.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET