Co się stało z prawie milionem złotych? Prokuratura wszczęła śledztwo
Prokuratura w Warszawie wszczęła postępowanie, które ma wyjaśnić, w jaki sposób Fundacja Kresy RP, blisko związana z byłym prezesem Orlenu Danielem Obajtkiem, pozyskała blisko 800 tysięcy złotych dotacji na remont obiektu w Choczewie. Śledczy badają, czy przy składaniu wniosku doszło do oszustwa, zwłaszcza że umowa na stworzenie Muzeum Żołnierzy AK została szybko rozwiązana, a pieniądze pozostały w rękach Obajtka. Pod lupą są również urzędnicy resortu kultury, którzy te fundusze przyznali.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie dotacje przyznano na remont dworku Daniela Obajtka.
- Dlaczego prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie dworku.
- Co stało się z pieniędzmi otrzymanymi przez Fundację Kresy RP.
- Które działania urzędników resortu kultury są przedmiotem śledztwa.
Prokuratura wszczęła postępowanie ws. dworku Daniela Obajtka
Prokuratura z Warszawy zdecydowała się wszcząć postępowanie w sprawie dotacji przyznanych na remont dworku Daniela Obajtka w gminie Choczewo. Dworek, będący w złym stanie, został przejęty przez Obajtka, a fundacja Kresy RP, z którą jest związany, otrzymała środki na jego remont.
Fundacja Kresy RP, blisko związana z Danielem Obajtkiem, otrzymała blisko 800 tysięcy złotych dotacji. Pieniądze miały posłużyć na stworzenie Muzeum Żołnierzy AK, jednak umowa została szybko rozwiązana, a fundusze pozostały w rękach Obajtka.
Prokuratorskie śledztwo zbada, czy zarząd fundacji Kresy RP dopuścił się oszustwa przy składaniu wniosku. Śledczy prześwietlą też urzędników resortu kultury - sprawdzą, czy przy przyznawaniu dotacji na dworek w gminie Choczewo nie doszło przypadkiem do przekroczenia uprawnień.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET