`

Czarna taksówka sieje postrach we Wrocławiu. "Zaczął wykrzykiwać, że mnie zabije"

2 min. czytania
25.10.2024 10:15
Obserwuj nas na Google

Wrocławianka postanowiła podzielić się w mediach społecznościowych mrożącą krew w żyłach historią. Z jej relacji wynika, że w okolicy ogródków działowych na wrocławskim Szczepinie goniło ją dwóch mężczyzn. Wysiedli z czarnej taksówki. Jeden z nich groził, że ją zabije. - Tego typu zgłoszenia są przez policjantów traktowane priorytetowo, w związku z czym na miejsce natychmiast skierowano patrol - przekazał nam mł. asp. Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. W internecie natychmiast pojawiły się komentarze, że podobny samochód był już widywany w mieście.

Policja
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Dramat kobiety we Wrocławiu. "Zaczął wykrzykiwać że mnie zabije"

Do wstrząsającej sytuacji doszło w minioną niedzielę w okolicy ogrodów działkowych przy ul. Długiej we Wrocławiu. Mieszkanka stolicy Dolnego Śląska wyszła na poranny spacer z psem. Nagle z czarnej taksówki zaparkowanej na szutrowej drodze wyszło dwóch mężczyzn. - Pierwszy wyszedł wysoki brunet, około dwóch metrów wzrostu. Wysiadł z czarnej taksówki od strony kierowcy z opuszczonymi spodniami i z pianą wypływająca z ust, ściągnął pas od spodni - relacjonuje kobieta, cytowana przez "Gazetę Wrocławską". -  Zaczął wykrzykiwać że mnie zabije. Nie myśląc wiele, zapięłam psa i zaczęłam uciekać. Słyszałam za sobą jego kroki. 

Sprawę zgłoszono na policję

Wrocławska policja otrzymała już zgłoszenie o groźnej sytuacji. - 20 października w godzinach porannych w okolicy ROD przy ul. Starogroblowej interweniowali funkcjonariusze z KP Stare Miasto. Zgłoszenie pochodziło od 52-letniej kobiety, która w trakcie spaceru z psem jedną z bocznych dróg w okolicy zastała siedzących w zaparkowanym pojeździe dwóch mężczyzn. Jeden z nich, zgodnie z oświadczeniem zgłaszającej, miał wysiąść z auta i, grożąc jej pozbawieniem życia, zacząć ją gonić - przekazał portalowi RadioZET.pl mł. asp. Rafał Jarząb z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Redakcja poleca

- Tego typu zgłoszenia są przez policjantów traktowane priorytetowo, w związku z czym na miejsce natychmiast skierowano patrol, a interweniujący funkcjonariusze po szczegółowej rozmowie ze zgłaszającą udali się we wskazane przez nią miejsce postoju auta. Po sprawdzeniu wskazanego przez 52-latkę miejsca postoju pojazdu oraz w bezpośredniej okolicy nie ujawnili ani pojazdu, ani opisanych przez zgłaszającą mężczyzn. Zgłaszająca nie żądała pomocy medycznej w związku z opisanym zdarzeniem, a sporządzoną dokumentację przekazano celem podjęcia dalszych czynności służbowych w sprawie. W związku z przyjętym w sprawie zgłoszeniem zadaniowane są również służby pionu kryminalnego celem ujawnienia i zatrzymania opisanych przez 52-latkę mężczyzn - dodał mł. asp. Rafał Jarząb. Mimo że do chwili obecnej nie wpłynęły inne tego typu zgłoszenia, w internecie natychmiast pojawiły się komentarze, że podobny samochód był już widywany we Wrocławiu. Policja podkreśla, że tego typu zdarzenia, ze względu na ich charakter, należy niezwłocznie zgłaszać funkcjonariuszom.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET