`

Czarne scenariusze po ataku zimy. Nie żyje już 12 osób

3 min. czytania
21.11.2025 15:20
Obserwuj nas na Google

Pierwszy atak zimy uderzył w południowo-wschodnią Polskę, powodując utrudnienia w ruchu i paraliż na drogach. Synoptycy ostrzegają przed kolejnymi opadami, a wraz z trudnymi warunkami powraca zagrożenie dla życia i zdrowia. Szpitale apelują o ostrożność, ponieważ liczba pacjentów ze złamaniami wzrasta nawet pięciokrotnie. Lekarze i ratownicy medyczni ostrzegają również przed "cichym zabójcą" - czadem, który od początku sezonu zabił już 12 osób, oraz przed hipotermią, która zagraża nie tylko osobom bezdomnym, ale też starszym i samotnym.

Atak zimy w Polsce
fot. MAREK DYBAS/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były skutki ataku zimy na południowym wschodzie Polski.
  • Dlaczego szpitale apelują o ostrożność podczas zimy.
  • Co robić w przypadku zatrucia czadem według ekspertów.
  • Jakie osoby są najbardziej narażone na hipotermię.

Atak zimy w Polsce

W piątek mieszkańcy południowo-wschodniej części Polski mieli do czynienia z pierwszym w tym roku atakiem zimy. Śnieg sparaliżował ruch na niektórych drogach, a już w nocy na jezdnie wyruszyły pługi i piaskarki. Synoptycy przewidują, że w najbliższych godzinach białego puchu będzie tylko przybywać. 

W związku z przybyciem do Polski zimowej aury, w sieci pojawiło się wiele ostrzeżeń - głównie dla kierowców, ponieważ warunki na drogach są miejscami naprawdę trudne. Zagrożeń podczas sezonu zimowego jest jednak znacznie więcej. Co roku śmiertelne żniwo zbiera czad i hipotermia.

Szpitale apelują o ostrożność i rozsądek

O ostrożność apelują też szpitale - atak zimy to dodatkowe obciążenie dla placówek medycznych. Przybywa bowiem pacjentów ze złamaniami i groźnymi urazami po poślizgnięciach i upadkach. Takich przypadków jest w okresie zimowym nawet pięciokrotnie więcej niż latem czy wiosną. 

Redakcja poleca

Lekarze apelują o ostrożność, ale też o rozsądek przy wzywaniu pogotowia. - Dolegliwości takie jak ból czy opuchlizna mogą wystąpić przy każdym (niewielkim nawet - red.) urazie. Zaniepokoić nas powinna sytuacja, w której kończyna jest zniekształcona lub ból jest niewspółmierny do urazu. To są przypadki, które wymagają konsultacji w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym - mówi Radiu ZET ortopeda, prof. Paweł Reichert z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Podkreśla, że karetkę należy wezwać za każdym razem, gdy po upadku ktoś straci przytomność. 

Czad zbiera śmiertelne żniwo

Śmiertelne żniwo zbiera też "cichy zabójca", czyli czad. Do piątku 21 listopada w Polsce już 12 osób zmarło z powodu zaczadzenia. Strażacy apelują o montowanie czujek tlenku węgla, które mogą pomóc w szybkiej reakcji. Goutam Chourasia z oddziału ratunkowego szpitala klinicznego we Wrocławiu mówi, że często trafiają tam nawet całe rodziny po zatruciu czadem. 

Wyjaśnia przy tym, że w sytuacji, gdy ktoś zasłabnie po zatruciu czadem należy jak najszybciej otworzyć okna i wezwać pogotowie. Bardzo ważne jest też jak najszybsze podane tlenu - najpierw w karetce, a potem w szpitalu. Placówka we Wrocławiu dysponuje komorą hiperbaryczną, która w listopadzie była już wykorzystana do pomocy siedmiu pacjentom po zatruciu tlenkiem węgla.

Hipotermia to nie tylko problem ludzi bezdomnych

Ratowniczka medyczna z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Weronika Woźniak przypomina też o zagrożeniach związanych z hipotermią. Przypadki skrajnego wychłodzenia organizmu dotyczą nie tylko osób w kryzysie bezdomności, ale też osób starszych i samotnych. 

- Z bardzo różnych przyczyn takie osoby nie dogrzewają swoich mieszkań, często chodzi o oszczędności. Zwróćmy na nich uwagę niezależnie od tego, czy jest to nasza babcia, dziadek czy sąsiad w starszym wieku. Pomóżmy im, zapytajmy, czy nie potrzebują wsparcia - mówi Radiu ZET.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET