`

Czeka nas kryzys w rolnictwie? "Sytuacja jest bardzo trudna"

3 min. czytania
12.03.2026 10:34
Obserwuj nas na Google

Wzrost cen gazu ziemnego wywołany konfliktem na Bliskim Wschodzie rykoszetem uderzył w polskie rolnictwo. Grupa Azoty, strategiczny producent nawozów, wprowadziła korektę cen, co zmusiło wielu rolników do ograniczenia wysiewu. Eksperci ostrzegają: niedożywione rośliny to niższe plony, co niemal na pewno przełoży się na droższą żywność w sklepach już w nadchodzących miesiącach.

Pole
fot. TOMASZ BARANSKI/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak wojna na Bliskim Wschodzie wpływa na ceny nawozów rolniczych.
  • Dlaczego Grupa Azoty podniosła ceny nawozów.
  • Co robią rolnicy, aby złagodzić skutki wzrostu cen nawozów.
  • Które elementy geopolityczne wpływają na trudności w rolnictwie.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie a rolnictwo. Czeka nas kryzys?

Wojna na Bliskim Wschodzie może wywołać poważny kryzys w rolnictwie. Zagrożone są uprawy i produkcja zbóż, warzyw czy owoców, a to może doprowadzić do wzrostu cen podstawowych produktów już na wiosnę - alarmują rolnicy. W głównej mierze chodzi o mocznik, który wytwarzany jest przez podgrzanie gazu ziemnego z amoniaku i jest głównym składnikiem nawozów stosowanych w Polsce do aplikacji roślin - zarówno jadalnych, jak i użytkowych. 

W tym miejscu należy przypomnieć, że na początku marca Azoty Puławy czasowo wstrzymały nowe zamówienia na nawozy rolnicze. Jeden z największych krajowych producentów środków do ochrony roślin poinformował, że powodem jest kryzys na Bliskim Wschodzie i gwałtowny wzrost cen gazu, który jest głównym składnikiem nawozów azotowych. Przyjmowanie zamówień zostało wznowione w piątek 6 marca. 

Grupa Azoty podniosła ceny nawozów

Ostatecznie Grupa Azoty zdecydowała się na podniesienie cen nawozów. W komunikacie przesłanym do Radia ZET czytamy: "wprowadziliśmy niewielką korektę cen nawozów azotowych – rzędu kilku procent. Była ona jednak zdecydowanie niższa niż skala wzrostu cen gazu ziemnego będącego kluczowym surowcem w produkcji nawozów". 

Redakcja poleca

Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Grupy Azoty dodał, że spółka chce "z jednej strony uwzględnić realne koszty produkcji, a z drugiej ograniczyć presję kosztową po stronie przedsiębiorców rolnych". "Naszą rolą jako strategicznego dla kraju producenta jest  stabilizacja rynku w momencie gwałtownych zmian" - dodał w komunikacie. 

To, jak długo utrzyma się ta sytuacja jest zależne przede wszystkim od światowej sytuacji geopolitycznej i rynku gazu. "My na bieżąco monitorujemy sytuację. Najważniejsze jest to, że produkcja w naszych zakładach jest kontynuowana, a dostępność nawozów dla polskich rolników jest zabezpieczona" - zapewnia rzecznik prasowy Grupy Azoty. 

Rolnicy ograniczają wysiew nawozów. "Sytuacja jest bardzo trudna"

Rolnicy nie mają wątpliwości, że sytuacja jest bardzo trudna. - Problemów jest bardzo dużo, bo temat jest złożony. Zamawiane teraz nawozy są o wiele droższe, jest to 10-15 proc. - mówi Radiu ZET Gustaw Jędrejek, rolnik i członek zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Dodaje, że w efekcie "rolnicy ograniczają wysiew nawozów". - Nawóz wysiany późno, jeśli dodatkowo nie będzie deszczu, nie przeniesie się do strefy korzeniowej, a roślina z tego nie skorzysta. A to wiąże się bezpośrednio z obniżeniem plonów. To może się przełożyć na wzrost cen na rynkach - dodaje. 

- Nawozy to nic innego, jak pokarm dla roślin. Jeśli je pobiera, to jest w dobrej kondycji, nie boi się szkodników. Zdrowa, dobrze odżywiona plantacja nie wymaga tyle środków ochrony roślin, co taka niedożywiona. To jest bardzo złożony problem - mówi.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET