`

Czesi piszą o polskim Bałtyku. Zwrócili uwagę na jedną rzecz. "Skończyło się"

2 min. czytania
25.06.2025 15:25
Obserwuj nas na Google

Gdzie najlepiej pojechać na wakacje, aby zaoszczędzić najwięcej pieniędzy? Okazuje się, że nad polski Bałtyk. Tak wynika przynajmniej z wyliczeń czeskiego portalu denik.cz, który porównał ceny w największych kurortach Europy. Polskie Wybrzeże jest tańsze m.in. od Hiszpanii, Włoch czy Chorwacji. 

fot. Piotr Molecki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Które kraje w Unii Europejskiej są najtańsze na letnie wakacje. 
  • Ile Czesi średni wydają podczas urlopu. 
  • Czy Czesi zauważyli wzrost cen w Polsce w ostatnich latach. 

Polska najtańsza dla Czechów na wakacje

Jadąc nad polskie morze, często można zapłacić w jednej z knajp prawdziwy "paragon grozy". Okazuje się, że na polskim Wybrzeżu ceny wcale nie są aż tak wysokie, jak mogłoby się wydawać. Czescy turyści chętnie odwiedzają nasze nadmorskie kurorty, szukając właśnie oszczędności. To mówi dużo, zważywszy na fakt, że Czechy są jednym z najbardziej oszczędnych narodów. "Czesi są wrażliwi na cenę. Według tegorocznego badania Holiday Barometer średni budżet na wakacje letnie w Czechach wynosi 1400 euro (blisko 6000 zł - przyp. red.), co jest najniższym wynikiem spośród wszystkich 23 monitorowanych krajów, z wyjątkiem Malezji i Japonii. Średnia europejska wynosi 2080 euro (nieco ponad 8800 zł)" - czytamy na portalu denik.cz. 

Czescy dziennikarze zrobili dokładne wyliczenie najpopularniejszych produktów dostępnych w kurortach wybieranych przez Czechów na wakacje. Spośród krajów należących do Unii Europejskiej Polska razem z Bułgarią są najtańsze. To tutaj kupimy w najkorzystniejszych cenach napoje bezalkoholowe (tutaj najtańsza jest Polska), a także ryby oraz mięso (w tych kategoriach wygrywa Bułgaria). Najdroższe wakacje czekają nas z kolei w Grecji, Chorwacji oraz Włoszech. Co ciekawe, tańsza od Polski i Bułgarii jest Turcja, która jednak nie należy do Unii Europejskiej. 

Redakcja poleca

Koniec niskich cen w Polsce?

Czesi zauważają jednak, że ceny nad Bałtykiem wzrosły w porównaniu z poprzednimi latami. Dziennikarze portalu dennik.cz obawiają się, że już niedługo Polska może przestać być tanim kierunkiem wakacyjnym. "Oszczędzanie u naszych północnych sąsiadów, takie jak w 2022 i 2023 roku, najwyraźniej się skończyło. W Polsce podniosły się również ceny paliw" - tłumaczy denik.cz. Czy wpłynie to na frekwencję czeskich turystów nad Bałtykiem w tym sezonie? Na ten moment wszystko wskazuje, że Czesi będą równie chętnie odwiedzali polskie morze, co w poprzednim roku. 

Źródło: Radio ZET/ denik.cz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET