`

Czesi pojechali nad Bałtyk. Narzekają na jedną rzecz. "Huragan w portfelu"

2 min. czytania
03.10.2025 11:31
Obserwuj nas na Google

Czesi nad polskim Bałtykiem to prawdziwy fenomen. Obecność naszych południowych sąsiadów w nadmorskich kurortach zaczęła interesować zagraniczne media. Czescy dziennikarze pojechali do Trójmiasta, aby na własnej skórze przekonać się, czym polskie Wybrzeże przyciąga ich rodaków. To, co zobaczyli, przeszło ich najśmielsze oczekiwania. 

Gdańsk
fot. Patryk Kosmider/ Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Czesi wybierają polskie morze chętniej od Hiszpanii czy Chorwacji.
  • Jakie są wrażenia czeskich dziennikarzy z pobytu w Trójmieście.
  • Jakie spostrzeżenia odnośnie cen mają turyści odwiedzający Bałtyk.

Coraz więcej Czechów nad Bałtykiem

W ostatnich latach Polska przeżywa prawdziwe oblężenie czeskich turystów. Ci szczególnie upodobali sobie polskie morze, które zastąpiło im droższe kurorty, takie jak Hiszpania czy Chorwacja. W ubiegłym roku wystartował nawet pociąg Baltic Express, który łączy Pragę z Gdynią.

Właśnie do Trójmiasta wybrali się czescy dziennikarze, którzy postanowili sprawdzić, czym polskie morze przyciąga ich rodaków. "Polska stała się europejskim tygrysem gospodarczym, a Czesi znów wracają nad Bałtyk, by odpocząć. Dlatego pojechaliśmy tam, by ocenić sytuację na własne oczy. W Gdańsku spotkaliśmy żebraka w markowym dresie, a na Helu - oczarowane Czeszki. Tak wygląda blask i nędza Trójmiasta" - czytamy w artykule czeskiego portalu ParlamentníListy.cz. 

Redakcja poleca

Czesi doceniają zabytki, skarżą się na ceny

"Gdańsk w sezonie zamienia się w czeskie miasto. Nasi ludzie jeżdżą nad Bałtyk" - pisze w liście do redakcji ParlamentníListy.cz jeden z turystów. Czesi coraz częściej odwiedzają Polskę, która w ostatnich latach przeżywa boom turystyczny. Pierwsze wrażenie czeskich dziennikarzy było jednak negatywne. Po przyjeździe na dworzec w Gdańsku spotkali bezdomnego ubranego w markowe dresy, który prosił o pieniądze. Szybko bowiem okazało się, że wczasy na Bałtykiem nie są najtańsze. Redakcja portalu przekonała się o tym podczas rejsu na Hel. "Jeden z czeskich ojców wzdychał w internecie nad ceną, mówiąc, że prawie dwa tysiące koron za jeden rejs to huragan w portfelu dla czteroosobowej rodziny" - zaznacza ParlamentníListy.cz. Taniej nie było także na lądzie, dziennikarze za kawałek ryby i dwa piwa zapłacili 500 koron (ok. 90 zł). 

To właśnie na ceny najczęściej narzekają turyści odwiedzający Bałtyk. Większość opinii o pobycie w Trójmieście jest jednak pozytywna. "Jest tu niesamowicie. Jak dotąd nie możemy na nic narzekać. Zakwaterowanie, jedzenie, transport, wszystko jest super” - piszą do redakcji Czeszki, które spędziły tydzień w apartamencie w Sopocie.

Czesi doceniają również mnogość atrakcji na Mierzei Helskim i całym Pomorzu. Dziennikarzy zachwyciły m.in. liczne muzea, a także socrealistyczna architektura w Gdyni. "Miasto - ważny port - wciąż jest przesiąknięte architekturą socrealistyczną i niewiele straciło na urodzie" - zaznacza portal. 

Źródło: Radio ZET/ ParlamentníListy.cz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET