`

Ci obcokrajowcy dominowali nad Bałtykiem w wakacje. "Jeden z największych sukcesów"

3 min. czytania
01.09.2025 15:09
Obserwuj nas na Google

1 września oficjalnie zakończyły się wakacje letnie. To doskonały moment na podsumowanie sezonu. Północna Izba Gospodarcza przygotowała raport dotyczący sytuacji na rynku turystycznym na Pomorzu Zachodnim. Eksperci wyróżniają przede wszystkim dwie grupy obcokrajowców, które było widać w nadmorskich kurortach latem. 

Plaża w Międzyzdrojach
fot. Gerard/ East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób pogoda wpłynęła na sezon letni nad Bałtykiem.
  • Obywatele których krajów najchętniej odwiedzali Pomorze Zachodnie. 
  • Czego przed sezonem obawiała się branża turystyczna. 

Pogoda zaważyła na sezonie letnim nad Bałtykiem

Jeszcze przed rozpoczęciem wakacji eksperci prognozowali rekordowy sezon nad Bałtykiem. Na takie wnioski pozwalał bardzo udany początek czerwca, kiedy nad morzem pojawiły się tysiące turystów. Niestety, pogoda szybko zweryfikowała nadzieje lokalnych hotelarzy. Niskie temperatury i częste opady skutecznie odstraszyły gości. Dopiero wraz z sierpniem przyszło "odbicie" na rynku, a w kurortach Pomorza Zachodniego znów widać było tłumy.

- Turystyka w Polsce uzależniona jest od pewnej kapryśnej damy, jaką jest pogoda. Możemy mieć świetną infrastrukturę, fantastyczne eventy i najpiękniejsze plaże, ale bez sprzyjającej aury trudno będzie mówić o pełnym sukcesie. W tym roku mieliśmy świetny sierpień i bardzo trudny lipiec - mówi wprost Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Redakcja poleca

Obcokrajowcy chętnie odwiedzają Pomorze Zachodnie

W obliczu słabej pogody to obcokrajowcy okazali się bardziej pewnymi klientami w nadmorskich ośrodkach wypoczynkowych. Ci często rezerwują pokoje z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Polacy coraz chętniej decydują się na wyjazd w ostatniej chwili, a ich wybory są podyktowane głównie warunkami atmosferycznymi. - Pogoda mniej wpływa na plany turystów z zagranicy, bo oni zwykle wiedzą czego się spodziewać po danym kraju i tak, jak jedzie się do Hiszpanii po upał, tak do Polski po chłodniejsze wakacje - wyjaśnia Hanna Mojsiuk.

W te wakacje w kurortach, takich jak Międzyzdroje czy Świnoujście, najczęściej można było usłyszeć dwa języki. Nad polski Bałtyk tłumnie przyjechali turyści z Niemiec i Czech. - Niemcy wciąż pozostają naszym głównym klientem turystycznym, który docenia urok Bałtyku i nasi hotelarze przyznają, że mają gości, którzy wracają co roku na tydzień i jest to ich lipcowa czy sierpniowa rutyna (...)  Zauważamy, że turyści z Czech nad Bałtykiem są coraz liczniejszą grupą wypoczywających – jest to jeden z naszych największych sukcesów, że udaje się docierać z ofertą zachodniopomorskich kurortów nadbałtyckich do turystów nie tylko z Polski i Niemiec, ale także z Czech, Skandynawii czy mniej oczywistych kierunków turystycznych - dodaje prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.  

Coraz więcej turystów z Niemiec i Czech nad Bałtykiem

Wśród największych obaw branży turystycznej przed sezonem pojawiały się kwestie związane z sytuacją gospodarczą i graniczną w Niemczech. Eksperci zastanawiali się, czy przywrócone kontrole graniczne nie wpłyną na mniejszą liczbę odwiedzin naszych zachodnich sąsiadów. Jak się jednak okazuje, nad Bałtykiem wcale nie brakowało obcokrajowców. - Nie zauważyłem, by w Koszalinie, Mielnie i w okolicach ubyło turystów z Niemiec. Na pewno jednak turyści z Niemiec byli w tym roku bardziej oszczędni  (...) Czeski szturm to też określenie na wyrost, ale coroczny, konsekwentny wzrost zainteresowania turystyką w naszym kraju mnie cieszy - dodaje Andrzej Mielcarek, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Koszalinie.

Źródło: Radio ZET/ Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET